A jednak, co jakiś czas będę aktualizować blog, Rugwa mnie zmotywowała :). Pewnego razu, a dokładnie 31.10 bieżącego roku byłem na zajęciach jogi, pod koniec ćwiczeń jest wykonywane zawsze tzw "martwe ciało" na które wszyscy czekają, bo można odpocząć hehe :). Zamykamy oczy, przykrywamy się kocem. Muzyka i afirmacje zapodane przez Rugwe sprawiają ze szybko wpada się w trans. Tym razem na ćwiczeniach maksymalnie zaangażowałem świadomość, wiec bylem troche zmęczony, co sprzyjało relaksowi. Wziąłem kilka głębokich oddechów i postanowiłem ze spłyce go. Często tak robie gdy wychodze z ciała. Kilka swiadomie kontrolowanych-płytkich oddechów sprawilo ze juz podświadomie zaczalem oddychać bardzo slabo, jakby wogóle. Nie miałem uczucia fizycznego nabierania i wypuszczania powietrza, tylko jakbym wogole nie oddychał fizycznie, a powietrze delikatnie samo wchodzilo i wychodziło z ciała, bez angażowania w to płuc. Zobaczylem wyraźnie przed oczami postać siedzącą w lotosie, była zbudowana z samego szkieletu, kości, jedynie jej czaszka byla mocno wypełniona światłem. NIe wiem czy to było przed tą wizją, czy po, ale zacząłem wyobrażać sobie, że moje ciało umiera, wysusza się, gnije i zmienia jakby w proch od stóp wzwyż. W momencie gdy zacząłem sobie to wyobrażać to moje stopy natychmiastowo odrętwiały, ogarnęło je maksymalne rozluźnienie. Paraliż przysenny ogarniał mnie coraz wyżej podążając za moją wyobraźnią. Czułem, ze moje cialo faktycznie obumarło i pozostała mi ta reszta, której nie unicestwiłem świadomością. Podążałem tak coraz wyżej aż natrafilem na blokadę. Nie moglem zniszczyć głowy, byla twarda, mocna. Nie moglem sobie nawet wyobrazić ze obumiera. W momencie gdy z całej siły zaangażowałem koncentracje, to nagle w jednym momencie czulem jak energia wybucha mi od podstawy kręgosłupa az do głowy,którą rozświetliła ją jak żarówkę. Światło sie rozbłysło i widziałem biel, mimo ze było ciemno w pomieszczeniu. Równoczesnie zapadłem natychmiastowo w paraliż przysenny i poczułem zajebiście silne wibracje. Jeszcze chwila i bym wyszedł, ale postanowiłem się przebudzić. Moj oddech przyspieszył i czułem jeszcze drgawki. Opowiedzialem o doswiadczeniu Rugwie podczas, gdy reszta jeszcze beztrosko leżała.