|
|
No, więc w Środę było tak, że czułam, jak oddzielam się od ciała, ale nic nie widziałam. Potem wstałam z łóżka, poszłam otworzyć drzwi, gdyż jak zwykle chciałam sprowadzić pewną osobę. Potem położyłam się, licząc na to, że ten ktoś wejdzie do mego łóżka. Poczułam, że coś na mnie siedzi, ale nie widziałam twarzy tego kogoś. Bardzo się wystraszyłam, myśląc, iż to jakiś duch. Zapragnęłam wrócić... I wtedy świat astralny tak, jakby odpłynął, a ja byłam na łóżku w tym samym miejscu, w którym byłam w astralu.
|
|