|
|
Nieustannie sobie zadaję to pytanie. Kolejna próba, odrętwienie, skupienie, wizualizacje i prośba do NP o pomoc....nagle wstrząs..nigdy przedtem tego nie czułam - prawie jak trzęsienie ziemi....szok....czyżby mój NP rzeczywiście chciał mi pomóc? Wierzę że tak było...bo z wrażenia otworzyłam gwałtownie oczy i zdałam sobie sprawę że fizycznie leżałam sobie cichutko i spokojnie we własnym łóżku....byłam bardzo złą na siebie....potwornie... może następnym razem się uda:)
|
|