Notatnik Eldreda Poszukiwacza


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

3 Stron V  < 1 2 3
entry 30.05.2009 - 22:42
Właśnie próbowałem się zrelaksować metodą Jackobsona, ale miałem jakieś cholerne wizje opętania przez demony, wyszedłem z ciała ale nie mogłem wrócić, bo "coś" nim zawładnęło. Nie wiem czy jest to możliwe, ale sama myśl o tym jest przerażająca...

entry 30.05.2009 - 21:44
Ok, koniec z lenistwem, czas znów uzupełnić dziennik. Kilka dni temu spróbowałem metody 4+1. Poszedłem spać chyba ok 24. Jestem śpiochem, więc myślałem, że będzie cięężko, ale o dziwo wstałem bez większych problemów o 4:45. Obudziłem się, wykonałem klika ćwiczeń, polałem głowę chłodną wodą, napiłem się połaziłem i tak minęło ok 30min. Położyłem się do łóżka w odwrotnej pozycji na innej poduszce pod ścianą, czyli jak nie śpię nigdy. Miałem problemy z żołądkiem, gdy on się obudzi to mam przerąbane, wtedy ciężko zasnąć, bo co chwilę się odzywa. Zamknąłem oczy, relaksacja metodą Jackobsa i na przemian koncentracja - przyśnięcie, wizualizacja schodzenia po schodach, później znów koncentracja - przyśnięcie, ale chyba (!) bez żadnych efektów. Bardzo chciałem wyjść z ciała, wręcz błagałem mentalnie aby to się stało. Nie czułem żadnych "wibracji", próbowałem się podnieść ale bez ciała fizycznego; nie wiem czy to tylko sugestia, ale odnoszę wrażenie jakbym czuł "odklejanie się" swojej niefizycznej części głowy, choć pewnie mi się wydawało ;) No ale nie poddaję się, z niedzieli na poniedziałek znów spróbuję tej metody, a dziś wieczorem będę trenować LD. Od dziś mam zamiar zapisywać wszystkie sny.

entry 22.05.2009 - 22:30
Wczoraj znów próbowałem wejść w trans, zacząłem od nagrania relaksacyjnego, ale miałem nastrój do bani, więc nic z tego nie wyszło. Próbowałem metody Monroe do wejścia w OOBE ale na razie nic się nie dzieje.

entry 21.05.2009 - 10:11
Wczoraj wieczorem zrobiłem sobie pierwszy raz trening relaksacyjny Jacobsona. Całkiem niezły, muszę przyznać, gdy napinałem i rozluźniałem mięśnie poczułem, że odpływam, na chwilę wyłączył mi się zmysł równowagi, z początku to takie wrażenie jakby ktoś szybko obracał moją głową w lewo i prawo, niestety z powodu zbytniej aktywności ciała ten stan nie trwał długo i nie był zbyt głęboki. Po relaksacji puściłem sobie nagranie do synchronizacji półkul mózgowych i próbowałem wejść w trans na leżąco, ale niestety matka weszła do pokoju z pretensjami, że muzyki leci za głośno i to chyba mnie skutecznie wyprowadziło z równowagi. Żeby wejść w trans wizualizuję sobie opadanie lub zjeżdżanie windą w dół, liczę np. od 50 do 1 w dół, jednak mam wrażenie, że im bardziej chcę znaleźć się w tym stanie, tym trudniej go osiągnąć.
Nie wiem czy to już był trans, ale raczej nie, nie sądzę, bo temperatura ciała nie spadła znacznie.
Ech są takie dni, że mam ochotę uciec od tego świata...

entry 20.05.2009 - 21:12
Kiedyś znajomy pastor kościoła protestanckiego nazwał mnie poszukiwaczem. Tak więc niech będzie, jestem Eldred - poszukiwacz prawdy. Interesują mnie różne religia i filozofie, ale najbardziej przemawia do mnie buddyzm i ten zbiór idei nazywany "New Age". Nie lubię niczego przyjmować na wiarę, zawszę wolałem sam poszukiwać i doświadczać, chcę odnaleźć głębszy sens w życiu. Od pół roku medytuję, czasami udaje mi się wejść w trans, kilka razy zdarzyło mi się hmm "lewitować mentalnie", tzn. mój zmysł równowagi się totalnie wyłączył i miałem wrażenie jakbym przebywał w kosmosie. Chciałbym wyjść z ciała i doświadczyć tego, że człowiek to nie tylko materia, ale również dusza. Jestem cierpliwy, mam nadzieję, że dzięki temu kursowi uda mi się osiągnąć swój cel.

3 Stron V  < 1 2 3