Pani Pustka
Istniała sobie pustka..
Jak furtka bez bramy,
Jak śpioch bez piżamy.. bez śpiocha.
Pustka jest sama i w samotności szlocha.
Myślała, że podoła, że utrzyma się sama
jak zostawiona bez spawów w motorze rama.
Pustka wiedziała co ma uczynić
lecz jak to zrobi to będzie się winić
i mniej już płakała..
To nieuniknione - zrozumiała.
Muszę to zrobić!
Stanęła w rozkroku,
skuliła się znowusz,
położyła na boku.
Lewym.. Prawym..
Nie chcę amoku!
Nie idę już swoim szlakiem kulawym
gdzie gorycz łez moich trawi me lica.
Bezużyteczna jak wyporna kotwica.
Nie będę przegrana! Zrobię co mogę
-poprawiła swoją ścierpniętą nogę-
niechaj się dzieje - dłużej nie zdołam
w przypływie siły głośno zawołam,
bez względu na straty, w imię rozwoju
Obemaniacy! KURWA! Do boju!