|
|
Kolejna noc, i coś lepszego. W nocy kilka razy się starałem, efekt? Usnąłem. Jednak nad ranem ok. 6 godziny obudziłem się, zacząłem się skupiać i, coraz lepiej. Doszedłem do wibracji, przynajmniej tak mi się zdaje, czułem mrowienie całego ciała, i czułem jak moje ciało astralne chce wyjść, nie wytrzymałem, musiałem zmienić pozycję, eeh. Miałem sen, o śnie, jakieś pustki, wszędzie szaro, dziwnie. Ćwiczę przy okazji LD, może się w końcu uda.
|