|
|
Witajcie W nocy znowu ćwiczyłem, i doszedłem znowu dalej niż sądziłem. Położyłem się o 23:00, zacząłem się relaksować, rozluźniałem ciało i czekałem aż dojdę do granicy snu i jawy, przed oczami (zamkniętymi) cały czas latały mi obrazy z całego dnia, próbowałem z całych sił nie usnąć, nie dałem rady, film się urwał, obudziłem się o 7 rano, i tylko pomyślałem że zasnąłem, eeh. Muszę się lepiej koncentrować, to trudne, i to bardzo, ale się uda. Pozdrawiam
|