nie bede sie roztrzasac nad tym czy to bylo ld czy projekcja astralna.. mysle ze warto opisac:) :
budze sie... ale wiem ze to jeszcze sen, wstaje, widze bardzo slabo, ide do kuchni i mówie: "czesc mama!"

- nie odpowiada, kieruję sie do duzego pokoju i przechodze przez drzwi od balkonu - swietne uczucie :], mysle sobie co by byo gdybym przeszla przez lustro? wiec wyobrazam sobie ze juz jestem na dole, wizualizuje lustro i przechodze przez nie - wrazenia powracaja ale silniejsze, az sie trzese

!! ale gdzies sie to wszystko rozmywa, jestem w kuchni, niby juz wstalam, rozmawiam z mama... okazuje sie ze juz po 14.. a to byl jeszcze sen..
żaluje tylko ze nie latalam, no coz.. moze jutro, moze nastepnym razem. ?
trzeba dodac ze od wczoraj czesciej robie RT wiec czesciej zastanawiam sie czy to sen, skutki natychmiastowe ;] ;]