KIA's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V  < 1 2
entry 21.02.2007 - 08:38
polozylam sie spac ok w pol do 12. obudzilam sie naturalnie zanim zadzwonil budzik przed 4. rozbudzilam sie i polozylam sie odwrotnie(glowa do drzwi). zrelaksowalam sie i skoncentrowalam sie na czerni potem 3 sekundy braku tej koncentracji i tak ciagle.. w pozniejszej fazie tego cwiczenia naprawde udawalo mi sie przysypiac. pozniej czasem zapominalam sie i przysniecie trwalo troche dluzej niz 3 sekundy ale lapalam sie na tym i szlam dalej ale za ktoryms razem sie nie zlapalam i zasnelam :|. nastepnym razem pomoge sobie bwgenem, moze przynajmniej dzwiek utrzyma moja swiadomosc
aha mam pytanie, czy czeste stosowanie techniki 4+1 moze negatywnie dzialac na jej skutecznosc?

entry 20.02.2007 - 22:49
zrelaksowalam sie i zwizualizowalam cytryne. postaralam sie poczuc jej zapach taki jakim go znam - dosc.. chemiczny, przekroilam ja i wycisnelam sobie na jezyk starajac sie odczuc jej smak. polknelam sline.. ale tak juz jest ze czlowiek sie slini na mysl o jedzeniu :D.

Entry 4+1

entry 20.02.2007 - 16:17
polozylam sie wczesniej spac zeby moc wstac o 3 i miec wiecej czasu na wyjscie mialam maly problem z zasnieciem gdyz umysl nie jest przyzwyczajony do zasypiania o tej porze. obudzilam sie kolo 1 i ponownie zasnelam. budzik zadzwonil o 3. wstalam i rozbudzilam sie sluchajac muzyki i grajac w gre na komorce (ambitne zajecie :P) po godzinie polozylam sie odwrotnie niz normalnie czyli glowa tam gdzie mam nogi a nogami tam gdzie glowe. Zrelaksowalam sie rozluzniajac po kolei miesnie a potem jeszcze wrzucilam niepotrzebne mysli do skrzyni i pooddychalam sobie. teraz staralam sie urzyc metody koncentracja-przysniecie. przez 10 sekund koncentrowalam sie na czerni pod powiekami a przez 3 (tu wlasciwie powinnam przysypiac ale przez 3 sekundy to troche trudno wiec poprostu w tym momencie nie robilam nic) poniewaz na obiad jadlam fasolke to jej skutki czasem wytracaly mnie z relaksu co bylo troche denerwujace (coz, taka fizyczna natura:P) i tak przez jakis czas 10sekund koncentracji i 3...braku koncentracji, wyobrazalam sobie ze trzymam rece zlozone. caly czas pamietalam ze trzeba sie skupic na wyjsciu wiec powstrzymywalam mysli nie na temat. zauwazylam ze czern wcale nie robi sie kopulasta i dalam sobie spokoj z ta metoda. wyobrazilam sobie ze obracam sie w ciele i staralam sie przywolac wrazenia wibracji niestety bezskutecznie. przestalam cokolwiek robic i pomyslalam ze poprostu poczekam ale w ktoryms momencie widocznie stracilam swiadomosc i zasnelam. obudzilam sie na boku, choc przez pare sekund po przebudzeniu wydawalo mi sie ze leze na plecach..
dzisiaj sprobuje jeszcze raz ale bede miala na uwadze zeby trzymac sie jednej metody i zeby nie czekac bo zasne... aha no i.. nie jesc fasolki :)

entry 19.02.2007 - 19:53
tak, znalam juz jakas technike relaksacyjna nie wiele rozniaca sie od tej jacobsona ktora dostalam na maila po wpisaniu sie na liste. nie ukrywam ze czasem zdaza mi sie zasnac ale to raczej kwestia pory dnia. Zrelaksowalam sie przed snem uzywajac tego nagrania. co by tu duzo mowic - weszlam w stan relaksu :p trzeba dodac ze nagranie nie pozwala na pozostanie w tym stanie bo tuz po wprowadzeniu jest sie wybudzonym.

entry 17.02.2007 - 23:22
dlaczego chce miec oobe?? mysle ze Woli nie trzeba tlumaczyc.. chce sie rozwijac, przekraczac granice ktoych nie mozna przekroczyc bedac "skompresowanym wiorem" w ramach ciala, poznawac siebie, inne swiaty i mechanizmy nimi rzadzace, dotzrzec do tego czego nie wyjasnila jeszcze nauka, obserwowac, poznawac, byc bardziej swiadoma tego co mnie otacza ale tez przejac kontrole nad swoim zyciem i manipulowac nim od drugiej strony :)
czemu wlasnie teraz? coz, moge uzyc odpowiedzi ,,bo tak i juz!!" lub ,,a dlaczego nie?" nie chce czekac, zalezy mi na tym wiec chce to zrealizowac...
Oh my fear I love you!
prowadze sennik od czerwca2006 w zeszytach, mysle ze nie bedzie potrzeby wpisywania snow do netu, chyba ze te ciekawsze, zastanawiajace lub zwiazane z oobe

entry 17.02.2007 - 22:34
Narazie nie udalo mi sie jeszcze wyjsc z ciala. Raz udalo mi sie "wyjac" reke - przypadkowo po niedokladnym obudzeniu sie, jednak szybko wrocila na swoje miejsce. Wczoraj mialam dosc realistyczny sen o oobe. spalam bardzo plytko w pewnym momencie zauwazylam ze widze swoja twarz z gory (pomijam fakt ze mialam inna pizame niz naprawde) skierowalam sie w strone okna, trudno mi bylo sie poruszac. chcialam wejsc na krzeslo by sie dostac do okna ale cos mi w tym przeszkadzalo, nie moglam na nim umiescic nogi.. potem zrobilo sie ciemno i sie obudzilam. Uznaje to za sen gdyz nie odczuwalam zadnych wrazen przy wyjsciu - wibracji ktorych juz kiedys doswiadczylam ( pamietam mrowienie na ciele, dzwieki w glowie, takjakby pralka wirowala a potem swiatla? punkty? trudnosc w poruszeniu sie ale przerwalam to :( ) mysle ze ten sen to efekt intensywnego myslenia o wyjsciu albo, jakby to zapewne wyjesnil Sugier, - jakims udzialem moich niefizycznych przyjaciol...czytajac jego ksiazke zastanawialam sie jacy sa? i czy w ogole sa?
mozna by sie domyslic iz moim oczekiwaniem jest nauczenie sie opuszczania fizycznego ciala :) a pozniej poruszanie sie w oobe, poznanie nowych rzeczywistosci i istot oraz tworzenie wlasnych, przemieszczanie sie w czasie, wlasciwie wszystko co dzieki temu zjawisku mozliwe

2 Stron V  < 1 2