Nie ćwicze od jakiegoś czasu Oobe ponieważ nie mam czasu praca itp. Ale kilka dni temu miałem spontana tak myśle. Obudził mnie w nocy paraliż, świadomość 100% miałem lekkie schizy że ktoś stoi obok mnie. Chciałem wyjśc z paraliżu nie wiem czemu, ale jak wyszłem z paraliżu to wystarczyło żebym zamknął oczy i paraliż powracał momentalnie i robiłem tak kilkakrotnie. Aż pomyślałęm czemu nie spróbować wyjść :-) Przekręciłęm się na bok i spadłem z łużka i wleciałem w podłoge. Nic nie widziałem ale wleciałem chyba do sąsiadów i jakoś poczułem się nie swojo ciemno i wogule i pomyślałem o ciele w moim łużku i ocknołem się w łużku. Wstałem poszłem się odlać i poszłem dalej spać. Chyba musze zacząć znowu ćwiczyć :-) Pozdro