|
|
Dzisiaj w nocy próbowałem wyjść metodą 4+1. Wstałem o 4 przesiedziałem 45 minut i postanowiłem zmienić miejsce spania. Położyłem się i zacząłem robić zadanie. Po jakimś czasie czułem odrętwienie kilku parti ciała, spłycił mi się oddech oraz zaczęły pojawiać się pojedyncze hipnogogi. Wyszło może by coś z tego, gdybym nie poczuł zmęczenia całym tym zadaniem, a spłycony oddech wcale nie pomagał. Coraz bardziej zacząłem je odczuwać, aż w końcu nie wytrzymałem i przekręciłem się na inną stronę. Czy wy też tak mieliście? Oczywiście będę próbował dalej, pomimo zmęczenia, kwestia przyzwyczajenia.
|
|