|
|
Wczoraj w nocy jak zwykle położyłem się ze słuchawkami w uszach i z mp3 zapuściłem jednego z hemi-sync. Relaksowałem się itp. i nawet nie wiem kiedy zasnąłem. Miałem sen związany ze STAR WARSami. Następnie obudził mnie dziwny dźwięk (nie wiem czy były to hipnogogi czy na serio ktoś go wydawał), a brzmiał mniej więcej tak GRRRRR i powtórzył się on trzy razy. Sen znikł, ale ja miałem wciąż zamknięte oczy i wpatrywałem się w ciemność. Doszły do mnie dźwięki hemi-sync (chociaż po przebudzeniu nie zdawałem sobie sprawy dlaczego są one włączone) i poczułem wibracje na całym ciele (za każdym razem jest to niesamowite przeżycie). Niestety moja siostra kaszlnęła, co spowodowało utratę wibracji. Ja natomiast byłem wszystkim tak ucieszony, że po krótkim leżeniu zdałem sobie sprawę, że raczej wibracje już nie powrócą. To wszystko działo się tak szybko, że sam już nie wiem czy te wszystkie wydarzenia działy się jeden po drugim czy wszystkie naraz. Mam nadzieję, że dzisiejszej nocy też coś się przydarzy. :D
|
|