|
|
Ostatnio jedyne co mi się przytrafiło to wczoraj nad ranem, gdy po sylwku odsypiałem swoje miałem sen. Był to jeden z ciekawszych snów, ale nie o sen tu chodzi. Gdy miałem dowiedziec się w nim o coś ważnego wtedy poczułem jakby ktoś mnie popchnął. Otworzyłem oczy i wtedy poczułem tak jak by moja dusza właśnie spadła do ciała. Poczułem walnięcie, ale nie swoim ciałem jak to czesto bywa, tylko czymś w rodzaju świadomości, która udeżyła o łózko. Otworzyłem oczy, aby sprawdzić, czy ktoś mnie nie popchnąl, ale wszyscy spali.
|
|