|
|
Dzisiaj w nocy próbowałem wyjść metodą 4+1. Wstałem o 4 przesiedziałem 45 minut i postanowiłem zmienić miejsce spania. Położyłem się i zacząłem robić zadanie. Po jakimś czasie czułem odrętwienie kilku parti ciała, spłycił mi się oddech oraz zaczęły pojawiać się pojedyncze hipnogogi. Wyszło może by coś z tego, gdybym nie poczuł zmęczenia całym tym zadaniem, a spłycony oddech wcale nie pomagał. Coraz bardziej zacząłem je odczuwać, aż w końcu nie wytrzymałem i przekręciłem się na inną stronę. Czy wy też tak mieliście? Oczywiście będę próbował dalej, pomimo zmęczenia, kwestia przyzwyczajenia.
Jestem zły! Zły na siebie, ponieważ nie potrafię się skoncentrować na OBE. Próbowałem wczoraj zrobić jakiś postęp, ale mój umysł latał to tu, to tam, a liczenie stron od 1 - 100 kończyło się przy dwudziestej stronie, bo po zamyśleniu nie mogłem sobie przypomnieć na której stronie skończyłem. Zapomniałem nawet wyłączyć budzik i zadzwonił o 4 rano. Nawet dobrze, bo mogłem spróbować metodą 4+1. Położyłem się na drugą stronę łóżka i próbowałem raz to przysnąć, raz się skoncentrować, jednak sam nie wiem kiedy zasypiam. Mam nadzieję , że dzisiaj się uda więcej. A teraz przejdę do snu jaki pamiętam. Byłem w szkolnej klasie czekając z kolegami na nauczycielkę od WOSu. W końcu znudzony czekaniem poszedłem do domu i tam miałem przesiedzieć godzinę i wrócić na następną lekcję. W domu czekałem ja, moja siostra i dziewczyna od nas ze szkoły. Nie wiem czemu one we dwie były przyjaciółkami chociaż w realu się nie znają. Oglądaliśmy "Buffy - postrach wampirów" może dlatego ten serial, bo moja starsza siostra codziennie go oglądała, a w piątek zorientowałem się, że się skończył. Nagle poczułem strach i takie przeczycie, że jak by nauczycielka od WOSu miała przyjść do nas do domu i zrobić jadkę. Wszyscy troje schowaliśmy się, aby nas nie znalazła. Ze swojej kryjówki ( za łóżkiem) dalej oglądałem serial. W końcu przysnąłem, a gdy się obudziłem sprawdziłem godzinę. Była 12:47, byłem spóźniony na WF. Szybko założyłem buty i zacząłem biec do szkoły. Chociaż klasa która była na początku snu pochodziła z technikum do którego aktualnie chodzę, a nauczycielka z gimnazjum do którego uczęszczałem, to ja biegłem w przeciwną stronę niż leżały te dwie szkoły. Biegłem do poniemieckiego budynku w którym mieszka mój kolega. Przy wejściu zobaczyłem jak nauczycielka od Geodezji nakłada jedzenie do półmisków jak by to byłą stołówka. Stołówka przed wejściem do budynku. Ta nauczycielka zapytała się mnie, dlaczego się spóźniłem? - a przecież to był WF, a nie geodezja - , więc ja jej odpowiedziałem, że wyjaśnię to na następnej geodezji, bo nie chciałem tak w tłumi mówić, że przysnąłem.
Wczorajszej nocy położyłem się "spać" z nastawieniem, że teraz nie zasnę. Zrelaksowałem się i zacząłem wyobrażać sobie książkę i przeszedłem do liczenia stron. Czułem, coś dziwnego, czego jeszcze nigdy nie czułem. W końcu miałem nawet mimowolne odruchy - odskoczył mi palec u ręki w bok - tak jak czytałem o tym w poradniku oraz moje serce zaczęło bić jak opętane. Nagle wytężył mi się słuch i tu nastąpiła przeszkoda. Jedyne co słyszałem to chrapanie mojej siostry. Próbowałem się skupić na odliczaniu, ale słyszałem tylko jej chrapanie. Totalnie odwracało moją uwagę, musiałem wstać i ją obudzić. Próba zakończyła się fiaskiem, bo po położeniu się ponownie (tylko tym razem w innej pozycji) zasnąłem. Dzisiaj postanowiłem kupić sobie zatyczki do uszu, aby nic mi już nie przeszkodziło w skupieniu się na OBE.
Zaczynam swoją przygodę z OBE! Czy wierzę, że OBE istnieję? Wierzę! Mam nadzieję, że uda mi się w najbliższym czasie doświadczyć tej niezwykłej podróży. Jestem trochę zmęczony tą monotonnością życia oraz bycia częścią systemu, który nas otacza. Chcę się uwolnić, poczuć, się wolnym i to, że żyję. Mam nadziej, że pomogą mi w tym Wszystkie istoty, które są częścią świata astralnego. Trenuję już od czterech dni, ale przeważnie traciłem świadomość i zasypiałem. Wczoraj na przykład położyłem się na plecach, bo nigdy nie mogłem zasnąć w tej pozycji. Zacząłem się relaksować. Poczułem się błogo i niestety zasnąłem. Nawet nie wiem kiedy. Już nie mogę doczekać się nocy i kolejnej próby. Dozobaczenia |
|