|
|
Po długiej nieobecności i małym zaniedbaniu OOBE . chce napisac o tym co przezylem dzisiajeszej nocy... Najpierw pisalem do 3 rano z dziewczyna , potem tak sobie pomyslalem moze jakis Hemi-sync na dobranoc, ale jednak doszedlem do wniosku ze nie, nie dzisiaj . Położylem sie spac mialem bardzo dziwny sen, gdzie bylem w jakimś klasztorze i przywitalem sie normalnnie z jakims mnichem , a on do mnie ze nie tak mocno bo ma dziury w rekach .. zapytalem sie co sie stalo, on odpowiedzial ze to Boskie znaki . (chodzi o stygamty) . Powiedzial ze mnie tez to spotka , albo cos gorszego ... nagle przebudzenie !! czuje jak moje Ciało astralne sie odkleja ... ale to nie było najgorsze tylko ten głos ktory slyszalem ( twardy , ostry , niski , hmm cos takiego jak wokalista spiewajacy ciezki metal ) mowil do mnie ... " Chodz tu , Dołacz do nas.... otwórz oczy" jednak ze strachu tego nie zrobilem .. nagle poczulem ze odkleilem sie caly... otworzylem oczy ale nic nie widzialem poza soba na lozku... i mojego pokoju... ;) przeszedlem przez drzwi.."strasznie dziwne uczucie przedzierania sie przez jakas galarete , ale dalem rade ;) zlecialem na dół po schodach do pokoju rodzicow i nagle pmyslalem o tym snie i koniec OOBE . wrocilem do snu... potem w tym klasztorze poszedlem na pole... do jakiegos innego gdzie znowu uslyszalem ten glos "tym razem we snie" .. i zaczely mnie akatkowac jakies dziwne postacie ze smutnymi twarzami wolajacymi o pomoc... jakims trafem sie obudzilem ..i spojrzalem na rece... , mialem na nich takie same slady jak ten mnich .. -nie bylo tam dziur ale jednak mocne przebarwienie krwia....
|
| ||||||||||||||