oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
masa's Notatnik

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

3 Stron V   1 2 3 >

Closed Op

entry 26.02.2011 - 09:53
Ostatnie moje wszystkie próby kończą się na tym że trafiam do op a z niego ni chu chu dalej Trzyma mnie kurestwo jak wściekłe nawet jak już wydaje mi się że wyszedłem i gdy napływa obraz to z pozycji w jakiej leże w cf i od nowa polska ludowa Aha wyczuwanie otoczenia poza ciałem jakie w tym momencie czuje jedynie powoduje napływanie świadomości Jakie macie sposoby pogłębiania fazy będąc w op? Ps Pozaliłem się a teraz zacznamy nowy dzień:)

entry 06.09.2010 - 00:17
Mialm smieszna akcje 6 czy 7 ldkow po koleji a kazda historia konczyla sie w lozku jakbym sie naprawde budzil, za kazdym razem po powrocie robilem tr z odychaniem i ku mojemu zdziwieniu za kazdym razem powietrze pieknie wplywalo:) . Wszystkiego dokladnie nie pamietam myli mi sie chronologia wydarzen opisze wiec co glownie zapadlo mi w pamieci.
Zaczelo sie osupowo a skonczylo naprawde fajnie.

Zaczelo sie jak siedzialem w pokoju a jakis koles przeskakiwal z poprzedniego budynku na moj balkon
- Hmm jak on to zrobil, przeciez to sen.
Robie tr z odychaniem dla pewnosci i wyskakuje przez balkon polatac. Panuje noc i raczej mroczny klimat. Polatalem chwile nikoo wtedy nie spotkalem chyba i zaraz wywalilio mnie do lozka.

Przekonany ze sie obudzilem mysle sobie ze musze poszukac gdzies na forum jak dluzej utrzymac swiadmosc. Wstaje z lozka ale jakos dziwnie mi sie chodzi.
Robie wiec tr
- o kurde ale bym sie dal nabrac.
Wyskakuje z nowu przez balkon i znowu sobie latam. Widze jakis wozek dzieciecy ale intuicja podpowiada mi zebym tam nie zagladal bo zaraz bedzie jakas dziwna akcja.
Widze jeszcze jakiegos mezczyzne i mimo checi zeby z nim pogadac skupiam sie na lataniu bo wiem jak w tym klimacie moze sie to skoczyc a wolalem tego uniknac. Za chwile znowu wywala mnie do lozka

Znowu przekonany ze sie obudzilem wstaje i znowu dziwnie mi sie chodzi:) Krzycze ostrosc, nie moge wydac z siebie glosu, staram sie zmienic kolor pokoju nic sie nie zmienia. Olewam wiec to i ide na balkon a tam jakis tym stoi.
-Co on sie kreci po moim balkonie. Wywalam go wiec na trawe a sam oddaje sie lataniu. Zmienil sie wyglad, nadal byla noc ale panowala zima. Lubie zime:) Na jakis saniach przejezdzal jaks goscio a zanim jakies dwie kobiety. Moje samopoczucie tez bylo lepsze niz poprzednio. Przypomnialo mi sie o skupieniu sie na czakrze gardla i zmienianiu otoczenia. Wiec skupilem sie i staram zmienic noc na dzien. Dupa zalewa mnie ciemnosc i znowu budze sie w lozku.

Znowy robie tr.
-Znowu jestem poza:)
Wylatuje na dwor a tam dzien:) Haha Poczulem radosc i wdziecznosc i zaczelem spiewac jakos piosenke chwalaca pana;) To byl piekny dzien. Lecialem spiewajac i rozkoszowalem sie krajobrazem:)

Zowu w lozku, znowu hops na dwor.
Panuje dzien. Spotykam sasiadke. Musze przyznac ze pojawily mi sie odnosnie jej brudne mysli:) ale za chwile spotkalem chlopakow i mnie zagadali a ja zapomnialem o ich urzeczywistnienu:). Mowia do mnie ze za pol roku taki typ umrze, a ja sie ich pytam ktory mamy rok, oni na to 2002. Ehh?
Za chwile spotkalem kolesia z ktorym mialem kiedys zatargi gdy spojrzalem mu w oczy poczulem gniew, przypomnialem sobie o Darkowym neuroprzesunieciu. Wiec skupilem cala uwage na czerwona kropke ktora mia miedzy oczami cos jakby tilak. Nagle ten typ zamienil sie w stwora takiego jakby Zgredzika z Harego Portera wielkosci dwoch dloni. Mial takie slodkie oczy a jak go wzielem na rece jak skubaniec gryz ale jakos mi to nie przeszkadzalo.:)

Znowu lozko, znowu hops z balkonu. Krajobraz miazdzy swoim pieknem. Lece sobie i spiewam. Budynki sa jakby nowoczesne na moim osiedlu a ja mysle sobie ze moze to bedzie wygladac tak za kilkanascie lat. Wlatuje do jednego znich przenikajac przez szybe. Na stole zauwazam owoce. Poczulem ochote zeby troche zjesc Siadam i staram sie byc w 100 % swiadomy tej czynnosci. Nagle czuje ze mlaskam fizycznymi ustami i ze naprawde jestem w lozku. Robie dla pewnosci tr i wstaje:)




entry 26.08.2010 - 04:09
Siedze i pisze na kompie
-Paweł robiles cos z klawiatura?
-Nie, nic nie robilem.
Ja tez nie robilem mysle a przeciez mam zepsuta.
-Przeciez to sen- pomyslalem.
Zaczelem rozmawiac z Pawłem ze to sen. Pamietam jego oczy byly zywy i nie dowierzajace. Unioslem sie w powietrze zeby mu pokazac a pozniej wzielem jego i unieslismy sie razem. Nagle mi gdzies znikl. Podeszlem do balkonu zeby wyleciec na dwor ale klimat tam nie byl zabardzo zachecajacy wrocilem sie wiec do lustra (Czytalem wczoraj o przelewaniu swiadomosci w lustro w art. Zielarza). Zobaczylem swoje odbicie i zwatpilem czy to sen, chcialem sie wiec uniesc w powietrze i to mi sie napoczatku nie udalo zobaczylem w lustrze ze nie mam jednej reki, zachwile sie unioslem. Zaczelem „przelewac swiadomosc do lustra“ na dworze zauwazylem ze zrobil sie dzien i sie obudzilem.

entry 16.08.2010 - 23:39
Sni mi sie moj kupel Lukasz rzadko go ostatnio widze w realu a dosyc czesto spotykam go w snach wiec wyrazilem kiedys intecjie ze jak go bede tam spotykal to uswiadomie sobie ze spie. Opowiadal mi ze jezdza ze swoja dziewczyna na deskorolkach czy na rolkach i cos o jakim kebabie ale nie zrozumialem o co mu chodzi. Jakos tak nagle, mnie podniosl do gory i rozsmieszyl ze wybuchlem takim nie kontrolwanym smiechcem ze w realu to rzadko mi sie zdaza. Zrobilem tr z odychaniem i uswiadomilem sobie ze spie, chcialem mu wytumaczyc ze to sen ale odrazu obraz sie zaciemnill a ja uswiadomilem sobie ze leze na lozku wyczulem w jakiej pozycji leze i zaczelem wzmacniac wibracje nie chcialo mi sie jednkak zabardzo w to bawic bo chcialem wyjsc jak naszybciej. A i czytalem ze mozna wyjsc bez wibracji. Zaczelem lulac cialem i poruszylem noga no i ozyskalem swiadomosc w realu, az nie chcialem w to uwierzyc. Pozycja byla taka sam jak ja wczesniej wyczulem troche nie naturalna dla mnie bo lezalem na plecach ze zgietymi nogami w kolanach. Jeszcze sie dzien nie zaczal a ja sie wkurwilem ze zmarnowalem taka okazje. Czym wiecej czytam i sie bardziej sugeruje tym gorzej mi to wychodzi nawet ostatnio podejrzewam ze i pragnienie wyjscia nie jest w cale takie dobre jak myslalem kiedys bo napewno pragne tego mocniej niz kiedys a ostatnio dwie proby zjebalem jak cie moge. Nic ide sie relaksowac bo czym wiecej o tym gadam to sie mocniej wkurwiam.

entry 03.08.2010 - 19:32
Coraz bardziej utwiedzam sie ze moje weekendy nie sprzyjaja obbe. Ani pojeciu swiadomosci. Chodz czasem moze mi sie tak zdawac. Coraz bardziej utwierdzam sie ze oobe i uwaznasc jaka do niej prowadzi to jedyna droga przynajmniej dla mnie. Chcialbym tak samo poznac osupo jak milosc, spokoj,nie fizycznych. Po ostatnim oobe czulem ze bedzie coraz latwiej. W weekend jednak kazda chwile lezenia na lozku chcialem stracic na odpoczynek i nie utrzymywaniu swiadomosci. (moze to glupie ale jakos juz tak bylo).
Wczoraj utrzymujac swiadomosc wyszlem ale wrocilem tak samo szybko poruszyjJc e fizyczny i obudzilem sie zrobilem jeszcze tr dla pewnosci i probowalem kolejny raz bez skutku.

3 Stron V   1 2 3 >