Coraz bardziej utwiedzam sie ze moje weekendy nie sprzyjaja obbe. Ani pojeciu swiadomosci. Chodz czasem moze mi sie tak zdawac. Coraz bardziej utwierdzam sie ze oobe i uwaznasc jaka do niej prowadzi to jedyna droga przynajmniej dla mnie. Chcialbym tak samo poznac osupo jak milosc, spokoj,nie fizycznych. Po ostatnim oobe czulem ze bedzie coraz latwiej. W weekend jednak kazda chwile lezenia na lozku chcialem stracic na odpoczynek i nie utrzymywaniu swiadomosci. (moze to glupie ale jakos juz tak bylo).
Wczoraj utrzymujac swiadomosc wyszlem ale wrocilem tak samo szybko poruszyjJc e fizyczny i obudzilem sie zrobilem jeszcze tr dla pewnosci i probowalem kolejny raz bez skutku.