|
|
4+1. Zasnąłem i śniło mi się próbowanie wyjścia z ciała. Od 4:00 do 12:00 się katowałem by opuścić swoje ciało, aż się poddałem i wstałem. Czułem się osłabiony, ledwo co stałem na nogach, krew mi z nosa leciała. Ogarnąłem się jakoś i wróciłem do wyrka. (To jest opis snu). 1# Wstałem niefizycznym ciałem i chciałem spotkać/nawiązać kontakt z MTJ. Roglądałem się po pokoju jednak wzrok mi się "przycinał" na kilka sekund. Zachaczyłem ręką jakąś postać, zacząłem ją przytulać. Wzrok mi się dostroił i postać ta była starym człowiekiem z siwymi włosami i o głupim wyrazie twarzy. -To ty? - zapytałem. Nic nie odpowiedział, a głupotą śmierdziało z niego na kilometr. To nie on. Wziąłem go i przeżuciłem przez ściane. Rozglądałem się po mieszkaniu, przejżałem każdy pokój i nic - brak żywej duszy. Wyleciałem przez balkon i zajrzałem do balkonu sąsiadów. Uwagę moją przykuł plakat reklamujący jakąś firmę. Starałem się odczytać nazwę tej firmy i mnie cofnęło. 2# Mimo, że mnie cofnęło to pomyślałem o wstaniu - i w ten sposób wstałem niefizycznym ciałkiem. Znów się rozglądałem po mieszkaniu - nikogo nie zastałem. Wyleciałem przez balkon i udałem się do wesołego miasteczka które rozbiło się pod moim blokiem (w śf). Wyglądało zupełnie inaczej - zacząłem zaczepiać pracowników i po chwili mnie cofnęło. 3# Ten sam motyw. Rozglądam się po mieszkaniu - nadal nie ma nikogo. Wylatuję przez balkon, udaję się do mieszkania kumpla. Wchodzę, rozmawiam z nim widzę, że położenie i wygląd jego pokoju się zgadza. On się gdzieś śpeszył, ja włączyłem kompa i... cofka. 4# To samo. Wylatuję znów przez balkon i widzę nowe budynki mieszkalne: -No tak, przecież w śf są tutaj budowane - pomyślałem. Wlatuję do jednego z nich, sięgam po czasopismo i - cofka 5# Wylatuję przez balkon - widzę staw. Wlatuję do niego w ubraniach - trudno się pływa. Chwilę potem łapię cofkę. Tych wyjść było chyba jeszcze kilka, ale to były takie płytkie fazy... a oto dowody: 1: Mieszkanie kumpla z wyjścia 3# wygląda zupełnie inaczej niż je widziałem, mimo to byłem pewny, że jest OK. 2: Żadne budynki (4#) nie są budowane w ŚF. 3: W wpisie 5# praktycznie świadomości już nie miałem pomimo, że po każdym "wyjściu" wykonywałem Test Rzeczywistości. Tak to jest, jak się wychodzi ze snu. Po powrocie do fizyka zegar pokazywał kilka minut po 7:00.
|
| ||||||||||||||