|
|
Ostatnio moje doświadczenia nie są już tak przejrzyste jak kiedyś. Wychodzę bez dostrojonego wzroku, muszę z minutkę powalczyć o "widzenie". Latając napotykam się na rzeczy, przy których zatrzymuję się i zastanawiam się czy w świecie fizycznym rzeczywiście one są. Nie potrafię znaleźć odpowiedzi będąc poza, kompletnie nie wiem dlaczego. Mamuśka: Na czuja chwytam się klamki. Jestem ślepy. Po chwili udaje mi się odzyskać wzrok. Idę do pokoju rodziców. Brat leży na kanapie, matka siedzi przed komputerem. Zaczynamy rozmiawiać prawdopodobnie o OBE. Cofa mnie do ciała. Balkon sąsiadów: Wstęp jak poprzednio. Słyszę rozmowy sąsiadów, wylatuję przez okno i wdrapuję się na ich balkon gdzie siedzą i rozmawiają. Spoglądam na rząd balkonów i coś mi nie gra. Czy w ŚF też one są tak ułożone? Nie wiem. Chwilę później ląduję w ciele. Oczywiście szyk balkonów w naszym fizycznym świecie jest zupełnie inny niż go widziałem, mimo to nie miałem pewności.
|
|