|
|
Ostatnio nie mam sił do wychodzenia, troszkę problemów w fizyku. Dziś udało się odkleić. Farby, skok i piwko: Budzę się wcześnie rano. Zamykam oczy i czekam aż pochłonie mnie sen. Odczuwam "świdrowanie" w głowie, znam to uczucie. Tak, to słynne wibracje. Otwieram oczy. Przed sobą na poduszce widzę farby w spray'u. Biorę do ręki jedną z nich (koloru czerwonego) i się zastanawiam: -Pobawić się w malowanie i narazić się, że jest to świat fizyczny? hmm.... A no tak, Test Rzeczywistości mi pomoże!. Test zdał egzamin, to świat niefizyczny. "Taguję" się na podłodze, lecz farba "strzela" słabym strumieniem. -Olać to Kieruję się do kuchni i nie zastanawiając się długo rozpędzam się i sru - W stronę okna. Ręce przeszły z wielkim trudem, by przełożyć głowę musiałem strukturę okna odciągnąć na boki niczym mocno zaciskającą się gumę. Udało się. Stoję chwilę na parapecie na zewnątrz mieszkania i zastanawiam się nad skokiem. Skoczyłem, lądowanie było bardzo miękkie, spadałem z prędkością 20cm/s. Widzę kumpla idącego z matką, jednak nie chcę ich zaczepiać. -Co by tu porobić? Wyszedłem z ciała, super :) Idę śladami wspomnianego przed chwilką kolegi i spotykam postać mojego kuzyna. Rozmawiamy niczym w ŚF, nie chce mi się nikogo uświadamiać. Nie pamiętam jak, ale spotykamy mojego dziadka który daje nam pieniądze byśmy coś sobie kupili. Niechętnie biorę te pieniądze odliczam na dwa piwka i udaję się z kuzynem do sklepu. -Może w niefizyku piwko da jakiegoś kopa - myślę. Stojąc już pod sklepem podjeżdża postać mojego ojca. Nie chcąc by wiedział, że ustawiliśmy się na piwko powiedziałem do kuzyna: -To weź mi kup tego 3bit'a. Ojciec coś kupił i pojechał. (I'm not sure) Jestem w niefizyku a coś tak nudno jakoś. Widzę łysego, szerokiego faceta wysiadającego z terenowego wozu. Wskakuję na jego dach, następnie na głowę gościa i chowam się za innym autem. Tutaj złapał mnie schiz, co potwierdza moje przekonanie, że internet mi szkodzi: Wydaje mi się, że siedzę na chacie i piszę, iż jestem właśnie poza ciałem. Potem przypominam sobie, że stoję pod sklepem (lol). Trochę zdezorientowany budzę się w fizyku. Chyba czas odizolować się od neta chociaż wiem, że tego nie zrobię ^^
|
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||