Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> Dworco-szkoło-biuro
Shizmo


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 20.09.2011 - 06:35
4+1

Drzwi za telewizorem:
Leżę, i leżę... Telewizor jest włączony, a ja nie ogarniam tylko leżę. Do pokoju wpada postać, która lekko klepie mnie w policzek i wyłącza telewizor.
No tak - znów zasnąłem z włączonym - pomyślałem. Leże dalej i dostrzegam "migające" drzwi za szafką z telewizorem. Coś jest nie tak. Wykonuję TR i już wiem co jest grane. Idę za postacią, która wyłączyła telewizor, i dochodzę do łazienki. Pukam, pytam czy można - brak odpowiedzi. Zaglądam, w środku pusto. Podziękowałem jej w myślach i udałem się do pokoju brata. Monitor był włączony, nie widziałem wyraźnego obrazu. Zatrzymałem się więc, spojrzałem na ręce i "nabrałem mocy" jak to radził Noble (dzięki). Przyłożyłem ręce do klatki piersiowej i poczułem przepływ "energii".
Ok - jest już lepiej. Na monitorze widniało menu jakiejś gry.
Hmmm - myślę - Jestem na samych gaciach, tak jak śpię. Wypadałoby się ubrać. Zamiast udać się do szafy po ubrania wpadłem na coś innego. Pierw zastanowiłem się co chcę nosić. Postawiłem na krótkie spodenki, czerwone w niebieską kratkę i na t-shirt niebieski w szerokie błękitne pasy. Wyłożyłem rękę do przodu, zamknąłem oczy i wyobraziłem sobie jak trzymam spodenki. Otworzyłem oczy - nie czułem tych spodenek w ręce ani ich nie widziałem. Mimo to "udawałem", że je zakładam i one pojawiły się na mnie ;)
Podobnie z koszulką, zacząłem ją widzieć przy przekładaniu przez głowę. Lecz koszulka była inna - mianowicie była to koszulka klubu FC Barcelona. Spojrzałem na spodenki, a te się dopasowały pod koszulkę...
No dobra, w końcu to była pierwsza próba - Następnym razem będzie lepiej. Pora się przejść. Wychodzę na klatkę schodową i ustawiam się tyłem do ściany "wylotowej" czyli tej, za którą jest otwarta przestrzeń (podwórze). Przeniknąłem przez nią plecami i zobaczyłem klatkę w klatce, coś jakby odbicie lustrzane - Pewnie przykładaliście kiedyś lustro do lustra? Daje to efekt nieskończonej ilości odbić lustrzanych. Tak też ja po kilkunastu takich przejściach tyłem przez ścianę widziałem taki obraz. Obróciłem się frontem, odchyliłem się lekko w bok w stronę okna i udało się opuścić klatkę. Udałem się w stronę dworca PKP i dostrzegłem z daleka kobietę wyglądającą na prostytutkę (ważącą 100kg...). Nie wiele myśląc, a w zasadzie NIE MYŚLĄC udałem się do niej i chwyciłem za jej piersi. Zaciągnąłem ją do damskiego kibla i... na szczęście śmierdziało i przerwałem akcję, choć nie było łatwo bo kobieta się napaliła. Tłumacząc, że idę kupić "gumkę" uciekłem. Znajduję się w korytarzu łączącym dworzec ze szkołą. Mijam wiele znajomych twarzy, głównie dziewczyn ze szkoły. Jestem w szkole. Idę schodami a za mną nauczyciel z grupką uczniów. Z nudów na ich oczach przenikam przez ścianę i ląduję na zewnątrz budynku (a ściana staje się niewidzialna). Patrzą się na mnie, lecz nie ze zdziwieniem tylko z... radością? (nie wiem jak to opisać). Rozmawiam z nauczycielem, który zaczął wypowiadać jakieś słowo brzmiące na łacinę. Powiedziałem, żeby powtórzył bo to dla mnie ważne (Chciałem wygooglować hehe). Kolejnym razem usłyszałem już postać z obowiązkowej lektury szkolnej pt."Opowieść wigilijna". Chodziło o Scrooge'a. Czując się jak przy odpowiedzi streściłem mu ją i powiedziałem jaki płynie z niej morał. Nie chcąc go zatrzymywać rzekłem:
-Dobra bocie, czy kim ty tam jesteś :) Nie chcę ci zawracać dłużej głowy, zajmij się tym czym się masz zająć.
Zacząłem zwiedzać dalej. Unikałem "ciemnych" klas, ponieważ zauważyłem, że jak wlatuję gdzieś gdzie nie ma dostępu światła to mnie cofa. W końcu do jednej zajrzałem. Przez okno (Na zewnątrz, na podwórzu) dostrzegam WIELKIE monitory CRT (kineskopowe) na oko 60 calowe oraz inne przedmioty o powiększonych rozmiarach. Wszystko wyglądało jak wielkie, abstrakcyjne biuro. W "dolince" dostrzegłem młodą kobietę, która rozmawiała przez telefon, pisząc coś na kartce i wstukując coś w klawiaturę. Była ubrana w żółty sweterek, ale piersi były poza nim. Podleciałem więc i usiadłem na przeciwko biurka. Piersi okazały się być lekkimi "zwisami", a ja patrząc na nie... budzę się w ŚF...


Tak więc muszę panować nad popędem seksualnym, bo on "psuje" moje doświadczenia. Tak bardzo pragnę stosunku, że nie myślę o niczym innym. Czasem trzeba przystopować i się zastanowić :)

Otoczenie było zupełnie inne niż w ŚF, ale do tego już przywykłem. Pozdro.

« Następny starszy · Shizmo · Następny nowszy »

Komentarze

post 20.09.2011 - 15:45
Komentarz #1


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy

Grupa: OOBE VIP
Postów: 677
Dołączył: 22.10.2008
Nr użytkownika: 5613



Ale ty wredny jesteś hahaha :) Fajne LD
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · Shizmo · Następny nowszy »
 
Mój obraz