Shizmo


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

10 Stron V  < 1 2 3 4 5 > » 
entry 08.07.2011 - 09:19
Quaalude:
http://i-doser-polska.blogspot.com/2011/05...r-quaalude.html

4+1
Ten dos chyba podziałał, w trakcie słuchania czekałem tylko aż się skończy lecz gdy już dźwięki ucichły to spałem... Na szczęście 20 minut później się obudziłem. Byłem tak senny, że nie chciało mi się nawet myśleć o obe. Nie wiem czy to sprawka dosa, czy tego, że wczoraj spałem tylko 3h, a może tego, iż zapomniałem wypić kawki.

Niefizyczni Przebierańcy:
Jest noc. Patrzę się na ogromną szybę zastępującą ścianę w moim pokoju. Jest zaparowana, i znajdują się na niej napisy w języku angielskim.
-Czy to przypadkiem nie jest sen? - Zastanawiam się. Chwilę później postanowiłem wykonać Test Rzeczywistości. Nagłe, silne wibracje pochłonęły moje ciało. Szybko zrywam się z łóżka, wzrok bardzo powoli się dostraja a ja nie mogę utrzymać równowagi, miotam się po pokoju jak pijany. Jest dzień. Siadam na łóżku.
-Mam kilka pytań. Niech przyjdzie ktoś, kto zna odpowiedzi. - Tak próbowałem wezwać któregoś z niefizycznych. Nie minęły 3 sekundy a już przez drzwi do pokoju wchodzi jeden w ciałku mojego dziadka. Kazałem mu podejść do mnie i przytuliłem go. Następnie powiedziałem by zmienił ciałko.
Ten wskoczył pod kołdrę i po chwili ją zdją. Jajcarz przebrał się za człowieka z głową psa rasy Husky. Chciałem go poprosić by się przebrał za kogoś normalnego lecz po chwili znajduję się w swoim fizycznym ciałku.


Mam jeszcze do niego kilka pytań, ale to następnym razem.

entry 02.07.2011 - 10:03
4+1.

Zasnąłem i śniło mi się próbowanie wyjścia z ciała. Od 4:00 do 12:00 się katowałem by opuścić swoje ciało, aż się poddałem i wstałem. Czułem się osłabiony, ledwo co stałem na nogach, krew mi z nosa leciała. Ogarnąłem się jakoś i wróciłem do wyrka. (To jest opis snu).

1#
Wstałem niefizycznym ciałem i chciałem spotkać/nawiązać kontakt z MTJ. Roglądałem się po pokoju jednak wzrok mi się "przycinał" na kilka sekund. Zachaczyłem ręką jakąś postać, zacząłem ją przytulać. Wzrok mi się dostroił i postać ta była starym człowiekiem z siwymi włosami i o głupim wyrazie twarzy.
-To ty? - zapytałem.
Nic nie odpowiedział, a głupotą śmierdziało z niego na kilometr. To nie on. Wziąłem go i przeżuciłem przez ściane. Rozglądałem się po mieszkaniu, przejżałem każdy pokój i nic - brak żywej duszy. Wyleciałem przez balkon i zajrzałem do balkonu sąsiadów. Uwagę moją przykuł plakat reklamujący jakąś firmę. Starałem się odczytać nazwę tej firmy i mnie cofnęło.

2#
Mimo, że mnie cofnęło to pomyślałem o wstaniu - i w ten sposób wstałem niefizycznym ciałkiem. Znów się rozglądałem po mieszkaniu - nikogo nie zastałem. Wyleciałem przez balkon i udałem się do wesołego miasteczka które rozbiło się pod moim blokiem (w śf). Wyglądało zupełnie inaczej - zacząłem zaczepiać pracowników i po chwili mnie cofnęło.

3#
Ten sam motyw. Rozglądam się po mieszkaniu - nadal nie ma nikogo. Wylatuję przez balkon, udaję się do mieszkania kumpla. Wchodzę, rozmawiam z nim widzę, że położenie i wygląd jego pokoju się zgadza. On się gdzieś śpeszył, ja włączyłem kompa i... cofka.

4#
To samo. Wylatuję znów przez balkon i widzę nowe budynki mieszkalne:
-No tak, przecież w śf są tutaj budowane - pomyślałem.
Wlatuję do jednego z nich, sięgam po czasopismo i - cofka


5#
Wylatuję przez balkon - widzę staw. Wlatuję do niego w ubraniach - trudno się pływa. Chwilę potem łapię cofkę.

Tych wyjść było chyba jeszcze kilka, ale to były takie płytkie fazy... a oto dowody:

1: Mieszkanie kumpla z wyjścia 3# wygląda zupełnie inaczej niż je widziałem, mimo to byłem pewny, że jest OK.
2: Żadne budynki (4#) nie są budowane w ŚF.
3: W wpisie 5# praktycznie świadomości już nie miałem pomimo, że po każdym "wyjściu" wykonywałem Test Rzeczywistości.

Tak to jest, jak się wychodzi ze snu. Po powrocie do fizyka zegar pokazywał kilka minut po 7:00.

entry 27.06.2011 - 09:54
4+1, wstałem, ogarnąłem się i wypiłem kawkę. Kilka afirmacji i odliczań. (Wczorajszy wpis)

Sklep, Seks:
Wstalem, oczy mialem zamknięte. Wyszedlem z pokoju, docierając do kuchni. Jedno oko otworzylem, balem sie, że otworze fizyczne. Wylecialem przez okno, ujrzalem swoje ręce i co mi się rzadko zdarza, to po przeleceniu przez okno dalej lecialem. Zazwyczaj mnie sciągalo na ziemie. Na zewnatrz bylo pelno dzieciaków - naprawdę bylo ich sporo. Podlecialem do jednego i zapytalem się:
-Co się dzieje?
-Otworzyli nowy sklep, chodź ze mną.
Zaprowadzil mnie pod drzwi, wszedlem do srodka. Artykuly chemiczne, koszulki i ogólnie rzeczy które się nie psują - to tam sprzedawali. Kilku znajomych bylo w srodku, to pomyslalem, że zagadam:
-Eh, wy tylko spicie. Wiecie, że to nie jest rzeczywistoscią? - olali mnie.
Wychodzę ze sklepu i widzę kumpla z obecnej klasy. Tlumacze mu, że on teraz spi. Wlożylem rękę przez szybę by mu to udowodnić. Wybuchl smiechem.
Dostalem komunikat, że jeżeli ja to wiem, to atrapy też to wiedzą. Ujrzalem korytarz, więc zawolalem kolegę by samemu nie zwiedzać. Zaraz na lewo byla ubikacja damska i obok meska. Postanowilem odwiedzić tą dla pań. Jakas obca mi dziewczyna stala przed lustrem, a za nią moja koleżanka ze szkoly i inna dziewczyna którą znam z widzenia. Zaczęly się calować z języczkiem - Niedlugo zastanawiając się objąlem je i dolaczylem się ze swoim językiem. Chwile potem mój kumpel wziąl moją koleżankę i zaprowadzil do kabiny. Ja dalej sie lizalem z tą drugą, która ma cyce jak arbuzy - Nie jestem takich zwolennikiem, wolę mniejsze ale jak się nie ma co się lubi... Wiadomo, bajerka, macanka... i - wracam do fizyka :(

Potem zasnąlem i tak jakby dokonczyla się ta akcja, znaczy:
Policja zabezpieczala teren, jak się później okazalo tylko po to, by w wiadomosciach wiarygodniej to wyglądalo - udzielila wywiadu, że zgwalcono dziewczyne w tej ubikacji i zaraz po wywiadzie odbezpieczyla teren. Ja stalem razem z kumplem i... z nauczycielem Historii z gimnazjum do którego uczęszczalem. Pytalem sie, czy my przypadkiem we dwojke nie tego... Odpowiedzial:
-Nie, nie! Nigdy w życiu. Pamiętasz tę trzecią dziewczyne? Ona byla moja.


Potem dalej toczyl się nieswiadomy sen...

Jeszcze kolo ósmej rano mialem taką sytuację:
Za oknem widzę widok, który zinterpretowalem jako dworzec kolejowy. Wykonalem Test Rzeczywistosci, który wykazal, że snię. Wykonalem go jeszcze kilka razy ponieważ niedowierzalem. Slyszę mojego ojca, który rozmawia przez telefon - skojarzylem to ze swiatem fizycznym:
-Chyba mnie cofnęlo - myslę.
Chcę ruszyć ręką, którą mialem kolo nosa a tutaj nagle okazalo się, że rękę mam pod szyją... Tak, rękę fizyczną.


Ojciec rzeczywiscie rozmiawial przez telefon - dźwięk ten przeniósl się do swiata snu.

(Dzisiejszy wpis)
Dziś dwa krókie LD'ki.

entry 12.05.2011 - 18:17
4+01

Mocne parcie i twarde okno:
Leżę... Ocknąłem się i czuję unoszenie się mojej niefizycznej głowy. Zwykle czekałem aż mnie wywali z ciała, bądź delikatnie starałem się poruszyć. Tym razem dodałem gazu, zacząłem przeć w przód i po chwili wyleciałem z ciała. Widoczność - Cholerka nic nie widzę! Macam szafę i już wiem gdzie jestem. Wychodzę z pokoju i zaczynam dostrzegać otoczenie. Jest OK, więc wylecę przez okno. Rozpęd i BUM głową w szybę, ałć. Eh, ponoć da się przez nią przejść tylko jest trochę gęsta. Napieram palcami i czuję, że zaraz je połamię :) Poddaje się. Wchodzę do pokoju rodziców, na kanapie siedzi ojciec, obok na fotelu starszy z braci.
-Siema! - mówię do atrap. Po chwili zastanawiam się po co w ogóle z nimi rozmawiam. Myślę i myślę i... cofka.


entry 08.05.2011 - 10:03
Ciekawe wrażenie prze wychodzeniu z ciałka:
Mam wrażenie, jakbym był punktem i latał dookoła swojej głowy. W pewnym momencie wleciałem do swojej głowy i po chwili pojawiał się obraz. Tak, to pokój moich rodziców...

Samo wyjście było nieciekawe :)

10 Stron V  < 1 2 3 4 5 > »   
Mój obraz