Shizmo


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

10 Stron V  « < 6 7 8 9 10 >
entry 30.10.2010 - 08:10
Wychodzę z ciała. Przy wyjściu dzieje się coś dziwnego, mianowicie moje niefizyczne ciało obraca się o 180stopni względem fizycznego (głowa/nogi - nogi/głowa). Stoję w pokoju zadowolony, że mi się udało powtarzając sobie w myślach - Tak to OOBE. Wychodzę z pokoju, spaceruje po mieszkaniu. Mało co a bym potknął się o swojego kota - Ciemno było jak cholera. Zapalam światło, lecz ono nie rozświetla pokoju, tylko tak jakby oświetla część moich soczewek. Dziwne uczucie... jednocześnie widzisz jasność, ale pokój dalej pogrążony jest w ciemności. Wyłączam światło i wchodzę do pokoju brata. Ten śpi ofc. Wyglądam przez okno, i postanawiam wylecieć przez nie. Nie mogę... Próbuje jeszcze raz, tym razem bardzo powoli - bezskutecznie. Wychodzę z mieszkania tak, jak ciałem fizycznym - klatką schodową. Widzę na podwórku koleżankę z klasy z małym chłopcem. Zauważając mnie rzuca we mnie piłką do kosza. Chciała mi najwidoczniej zrobić krzywdę, bo piłka rozpędzona była na oko do 150km/h - Ledwo co zrobiłem unik. Leci kolejna piłka w moją stronę... Zaczynam uciekać! Wbiegam do innej klatki w bloku, lecz ona zauważyła to. Wezwała swojego chłopaka/kolegę (nie wiem skąd on się wziął) i ganiał mnie na samą górę klatki. Poddałem się. Kazał mi się odczepić od niej. Jakieś groźby w moim kierunku leciały. Nie zrozumiałem go - co ja jej właściwie zrobiłem? Koleżanka weszła na klatkę, i się "pogodziliśmy". W tej klatce, do której wbiegłem mieszka mój kumpel. Jego matka słysząc hałasy otworzyła drzwi i zapraszała nas do siebie. Skorzystaliśmy z zaproszenia. Mój kumpel niestety spał :D Widząc, że jest stypa postanowiłem wyjść. Przy drzwiach jego matka pytała się mnie czy przypadkiem moja nie ma jej pożyczyć trochę tytoniu do skręcania. Odparłem, że zapytam się jej.

Później chyba odpłynąłem w zwykły stan snu - a wszystko przypomniałem sobie jakieś 10 minut po przebudzeniu.

entry 24.10.2010 - 17:26
Tytuł wpisu odnosi się do jego treści...
Pierwszy raz próbowałem wyjść w środku dnia (10 minut temu). W domu wydawało się być spokojnie, jeden z braci oglądał TV, a drugi grał w coś na kompie.
Szybko się zrelaksowałem, lecz w trakcie odliczania brat zaczął mnie wołać. Zignorowałem to i odliczałem w myślach dalej. Jednak brat wołał mnie bezustannie. W trakcie wołania odczułem silne wibracje, ignorując świadomie jego wołanie. Gdy wibracje doszły do najwyższej znanej mi częstotliwości tak, ze zaraz miałem wyjść, brat wszedł do mojego pokoju i musiałem wstać... kur... No cóż... Po jego odejściu próbowałem się ponownie zrelaksować... bezskutecznie - Przeszkodził mi ojciec, który właśnie wrócił do mieszkania... kurwa... Gdyby nie brat, powrót ojca do mieszkania obserwowałbym niefizycznymi oczyma...

Dobra... zdarza się ;) Mimo tych przekleństw użytych w treści wpisu jestem nastawiony pozytywnie, w końcu jeszcze natrafi się wiele okazji. Pozdro, wysokich lotów :)

entry 22.10.2010 - 06:34
Jak wiadomo wychodzę tylko po to by wyjść. Celów nie określam. Ok, to opiszę dzisiejszą noc:

Jak zwykle obudziłem się w środku nocy i zaczynałem odliczać. Po jakimś czasie przestałem. Zaczynałem wchodzić w zwykły sen, widziałem monitor na biurku w moim pokoju. Włączyłem w nim jak w TV kanał Polsatu i zacząłem oglądać StandUP Zabij mnie śmiechem! Wyszedł jakiś gość w piżamie, z wąsem i kapeluszem. Śmieszny był :D pośmiałem się trochę. Kątem oka dostrzegam otwierające się drzwi do pokoju. Tak, to mój kot wlazł. Zaczyna skakać po fotelu drapiąc go nieustannie. Myślę zaraz zaraz... Kto normalny w środku nocy ogląda tv, i co ten kot tak wariuje? Tak, to sen. Zaczynam odliczać od 100 do 0, ciągle słysząc dźwięki z tv i kota. Wibracje przyszły niemal natychmiastowo. Dźwięki ucichły, a ja pojawiłem się w swoim pokoju wyglądającym już tak samo jak w rzeczywistości. Usłyszałem jakiś głos, który skojarzyłem z głosem mojego dziadka - mówił coś w stylu "Po co codziennie katujesz się by wyjść? Dałbyś pospać człowiekowi". Nie widziałem jego postaci, słyszałem tylko sam dźwięk, jakby ta postać stała koło drzwi mego pokoju. Przestraszyłem się troszkę, ale próbowałem odpowiedzieć na jego pytanie. Niestety nie mogłem otworzyć ust, a co za tym idzie wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Przy drzwiach znajduje się szafa - Lekko się rozpędziłem i uderzyłem w nią głową... Chciałem przez nią przejść, nie udało się. Zdenerwowany jeszcze 3 razy walnąłem w nią mocno głową ;f Bezskutecznie. Udałem się na balkon, przechodząc przez pokój mych rodziców. Przeszedłem przez barierkę balkonową i myślałem co by tu porobić. Pomyślałem, że odwiedzę mojego kuzyna z wioski obok mego miasteczka (Który śnił mi się tej samej nocy). W myślach wypowiadałem jego imię i skoczyłem z balkonu odwrócony plecami, z zamkniętymi oczyma. Nie udało mi się pojawić w jego domu, jednak co dziwne cofnęło mnie z powrotem na balkon. Pod blokiem stoi kilka samochodów. Jeden z nich obracał się wokół własnej osi. Dziwne...? Jednak nie na tyle, by do niego podejść. Dalej próbowałem skoku do mojego kuzyna. Kolejna nieudana próba. Do trzech razy sztuka? Skacze raz trzeci, i nie pojawiam się z powrotem na balkonie, ani u kuzyna - Tylko w swoim łóżku.

Całość trwała krótko - wydaje się, że ok. 5 minut.

entry 18.10.2010 - 06:24
Przebudziłem się koło piątej i próbowałem wyjść. Po trzech kwadransach miałem wyraźnie wibracje, byłem o krok od wyjścia... Przeszkodził mi mój brat, z którym dzielę pokój - Obrócił się z boku na bok i zaczął podchrapywać i drapać się. Wibracje ustały. Nie poddałem się. Po jakimś czasie znów nasiliły się wibracje. Gdy zaczęły się uspokajać, zorientowałem się, że nie leżę na swoim łóżku tylko na obcej mi kanapie i nie mieszczącej się w moim pokoju, tylko w zupełnie mi obcym. Moje ciało fizyczne leżało ułożone w pozycji północ-południe lecz moje ciało niefizyczne w wschód-zachód. W pokoju dojrzałem mały, stary telewizor i meblościankę. Chciałem się podnieść i zbadać dokładniej otoczenie, jednak usłyszałem głos lejącej się wody z prysznica. Zorientowałem się, że dochodzi on z mojego mieszkania - Tak, ojciec już wstał - pomyślałem. Co było prawdą, bo zaraz potem się obudziłem, a woda dalej się lała...

Trudno szybować w takich warunkach :p

entry 28.08.2010 - 12:10
Niesamowite przeżycie! Dzisiejszej eksterioryzacji dowiedziałem się, że czas poza ciałem biegnie inaczej! Spędziłem 48godzin poza ciałem w jedną noc!!

Kurwa! Ale się podnieciłem :D Nie pamiętam wszystkiego, bo kto by spamiętał tyle czasu...!
Więc tak, pamiętam poszczególne sceny:
1. Pobyt z jakąś fajną dziewczyną na plaży. Po jakimś czasie zaczepił nas jakiś świr. Nie zachowywał się normalnie. Zaciekawił mnie jego łuk. Pożyczyłem go i strzeliłem sobie do wody. Świr zaczął zaczepiać dziewczynę z którą byłem. Przegoniłem go.
2. Jakaś impreza u mnie w mieszkaniu. Zjechała się cała rodzina. Jakieś urodziny, imieniny czy coś w tym stylu. Dużo rozmów których nie pamiętam.
3. Chyba kilku uczestników imprezy u nas nocowało. Następnego dnia z rana na kacu wszyscy do sklepu poszli, ja z nimi. Jakieś graffiti na ścianie było nieskończone - Postanowiłem dorzucić coś od siebie ;f Nie wiem skąd się wzięła farba w mojej dłoni :D Matka kazała mi przestać. Wujek ją uspokajał, ja malowałem dalej. Kuzyn do mnie podszedł. Pojawiła się tarcza do rzutków na ścianie, on miał 4 rzutki. Rzucił 4 naraz - To był niezły rzut. Próbował ponownie. Przechodzą jakieś dziewczyny. Kuzyn wykonuje rzut, jedna rzutka walnęła w głowę jedną z dziewczyn. Nic się jej nie stało.
4. Spędzamy noc na jachcie. Jacht zacumowany był koło jakiejś elektrowni? Zaraz przy wielkim piecu do którego dorzucał węgiel pracownik. Na jachcie impreza, ja z kuzynem zmęczeni postanawiamy się położyć.
5. Powrót do domu. Mam wątpliwości czy to dalej oobe, czy się obudziłem dzień temu :D Rozmawiam o tym z ojcem, który pewnie nawet nie wie co to oobe. Mówie mu o tym, że dwa dni już jestem poza ciałem. On się pyta czy się dobrze czuję, i żebym lepiej poszedł już spać.

Obudziłem się :)
Podczas tego niesamowicie długiego pobytu poza ciałem ciągle miałem wątpliwości, czy to świat astralny, czy fizyczny. Przy przebudzeniu słyszałem tylko głosy, że czas poza ciałem biegnie inaczej niż w naszym świecie. ZAJEBIŚCIE! :D

10 Stron V  « < 6 7 8 9 10 >  
Mój obraz