Shizmo


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

10 Stron V  < 1 2 3 4 > » 
entry 25.08.2011 - 09:56
Ostatnio nie mam sił do wychodzenia, troszkę problemów w fizyku. Dziś udało się odkleić.

Farby, skok i piwko:
Budzę się wcześnie rano. Zamykam oczy i czekam aż pochłonie mnie sen. Odczuwam "świdrowanie" w głowie, znam to uczucie. Tak, to słynne wibracje. Otwieram oczy. Przed sobą na poduszce widzę farby w spray'u. Biorę do ręki jedną z nich (koloru czerwonego) i się zastanawiam:
-Pobawić się w malowanie i narazić się, że jest to świat fizyczny? hmm.... A no tak, Test Rzeczywistości mi pomoże!.
Test zdał egzamin, to świat niefizyczny. "Taguję" się na podłodze, lecz farba "strzela" słabym strumieniem.
-Olać to
Kieruję się do kuchni i nie zastanawiając się długo rozpędzam się i sru - W stronę okna. Ręce przeszły z wielkim trudem, by przełożyć głowę musiałem strukturę okna odciągnąć na boki niczym mocno zaciskającą się gumę. Udało się. Stoję chwilę na parapecie na zewnątrz mieszkania i zastanawiam się nad skokiem. Skoczyłem, lądowanie było bardzo miękkie, spadałem z prędkością 20cm/s. Widzę kumpla idącego z matką, jednak nie chcę ich zaczepiać.
-Co by tu porobić? Wyszedłem z ciała, super :)
Idę śladami wspomnianego przed chwilką kolegi i spotykam postać mojego kuzyna. Rozmawiamy niczym w ŚF, nie chce mi się nikogo uświadamiać. Nie pamiętam jak, ale spotykamy mojego dziadka który daje nam pieniądze byśmy coś sobie kupili. Niechętnie biorę te pieniądze odliczam na dwa piwka i udaję się z kuzynem do sklepu.
-Może w niefizyku piwko da jakiegoś kopa - myślę.
Stojąc już pod sklepem podjeżdża postać mojego ojca. Nie chcąc by wiedział, że ustawiliśmy się na piwko powiedziałem do kuzyna:
-To weź mi kup tego 3bit'a.
Ojciec coś kupił i pojechał. (I'm not sure) Jestem w niefizyku a coś tak nudno jakoś. Widzę łysego, szerokiego faceta wysiadającego z terenowego wozu. Wskakuję na jego dach, następnie na głowę gościa i chowam się za innym autem.

Tutaj złapał mnie schiz, co potwierdza moje przekonanie, że internet mi szkodzi:
Wydaje mi się, że siedzę na chacie i piszę, iż jestem właśnie poza ciałem. Potem przypominam sobie, że stoję pod sklepem (lol). Trochę zdezorientowany budzę się w fizyku.


Chyba czas odizolować się od neta chociaż wiem, że tego nie zrobię ^^

entry 08.08.2011 - 13:16
Pomyślałem, że o tym napiszę choć niewiele z tego pamiętam. Wychodziłem z ciałka podczas nieświadomego snu... Czyli we śnie położyłem się spać i mnie z ciała wywaliło. Nie będę podawał jakiegoś szczegółowego opisu, ale jedno co pamiętam to to, że:
...Poddałem się mojej wyższej jaźni z chęcią dostania się na balkon piętro wyżej. Chwilę po wyrażeniu intencji jakaś siła mnie ciągnęła, chyba podczas tego "holowania" nie miałem dostrojonego wzroku.

Zawsze jak wyjdę we śnie, niewiele pamiętam.

entry 18.07.2011 - 16:44
Dziś olałem 4+1 i takie spontaniczne wyjście się przytrafiło.

Salto:
Obudziłem się o 7:40 i chciałem jeszcze pospać. Po dłuższej chwili przyszły wibracje. Skupiłem się na wykonaniu ruchu ręką, która spoczywała niedaleko głowy. Po chwili się odkleiła i dla pewności ręką tą wykonałem TR z oddychaniem. Trochę wysiłku i się odkleiłem cały.
Co by tu porobić? - zastanawiam się. - Spróbuję machnąć parę salt - w fizyku próbowałem tylko z pomostu do jeziorka, więc salta z miejsca to coś nowego.
Wylatuję z mieszkania i próbuję na trawniku przed blokiem - ujrzałem tam parę psich kup więc przeniosłem się na chodnik. Lądowałem na plecach, raz zrobiłem salto "bokiem" to prawie ustałem na nogach. Chwilę później spotkałem koleżkę z bloku i spytałem się czy śpi.
- Śpię - odpowiedział. Chciałem z nim polatać ot tak ale coś nie chciał. Pokazałem mu trick z wyciągnięciem ręki jak jeden z bohaterów fantastycznej czwórki, później też przenikanie przez ścianę. Nie zrobiło to na nim wrażenia. Włamał się do jednego z stojących na parkingu samochodów i odjechał, więc ja wleciałem do jego "Sajczento" i go goniłem. Dalej działy się różne pierdoły, wkręciłem się w akcję jak we śnie lecz miałem tego świadomość.


No jeszcze salta zrobić nie potrafię, lecz może jeszcze popróbuję. W poza oczywiście :)

entry 16.07.2011 - 10:36
Niechciany?:
Znajduję się na klatce schodowej na drugim piętrze. Szybko orientuję się, że jest to klatka mojego znajomego. Mam w planach zaspokoić swój popęd seksualny. Udaję się piętro wyżej i widzę dwa dzwonki do jednego mieszkania: "A" i "B". Dzwonię za pomocą pierwszego mając nadzieję, że otworzy mi dobra kobieta, która przyjmie moją propozycję. Ku mojemu zdziwieniu otworzył dwu metrowy napakowany gość:
-yyy... ja ten... Nie dostał pan przypadkiem...
-Nie - odpowiada stanowczym głosem.
-Cudzego listu przez przypadek...?
-Słuchaj no! - pokazuje mi swoje pięści na których ma wytatuowane napisy - Przeczytaj uważnie.
-A mógłby pan przeczytać za mnie? Mam małe problemy ze wzrokiem - Poza ciałem trudno mi odczytać jakikolwiek napis.
-Nie - odpowiada bardziej wkurwiony.
Czytam... "Tą pięścią jebnę...". Spanikowałem, myślałem, że zaraz mnie zajebie. W tył zwrot i rura przed siebie. Słyszę jak facet nawołuje:
-Chłopaki! Mamy tu jakąś eksterioryzację!
Poczułem taki strach i zacząłem działać panicznie. Tylko wyleciałem przez ścianę i powtarzałem w myślach "Powrót do ciała, Powrót do ciała!". Starałem się ruszyć palcem u nogi, lecz z tego wszystkiego zacząłem ruszać wszystkimi palcami, a nawet całymi stopami, palcami u rąk i nadgarstkami. Powoli traciłem wzrok i po dłuższej chwili otworzyłem fizyczne oczy lecz nadal byłem w paraliżu. Dopiero po kilkunastu sekundach zerwałem się z łóżka.


Dziwna sprawa, poczułem się jak jakiś zbieg, kryminalista niechciany w okolicy. Ograniczenie wolności? Wychodzę z ciała ale komuś to nie odpowiada? Nie mam pojęcia czy była to istota rozumna, może sterowała ją moja podświadomość. Nie wiem.

entry 11.07.2011 - 10:21
Ostatnio moje doświadczenia nie są już tak przejrzyste jak kiedyś. Wychodzę bez dostrojonego wzroku, muszę z minutkę powalczyć o "widzenie". Latając napotykam się na rzeczy, przy których zatrzymuję się i zastanawiam się czy w świecie fizycznym rzeczywiście one są. Nie potrafię znaleźć odpowiedzi będąc poza, kompletnie nie wiem dlaczego.

Mamuśka:
Na czuja chwytam się klamki. Jestem ślepy. Po chwili udaje mi się odzyskać wzrok. Idę do pokoju rodziców. Brat leży na kanapie, matka siedzi przed komputerem. Zaczynamy rozmiawiać prawdopodobnie o OBE. Cofa mnie do ciała.

Balkon sąsiadów:
Wstęp jak poprzednio. Słyszę rozmowy sąsiadów, wylatuję przez okno i wdrapuję się na ich balkon gdzie siedzą i rozmawiają. Spoglądam na rząd balkonów i coś mi nie gra. Czy w ŚF też one są tak ułożone? Nie wiem. Chwilę później ląduję w ciele.

Oczywiście szyk balkonów w naszym fizycznym świecie jest zupełnie inny niż go widziałem, mimo to nie miałem pewności.

10 Stron V  < 1 2 3 4 > »   
Mój obraz