Zauważyłem, że mniej więcej co miesiąc mam parodniowe fazy na OOBE. Mój ostatni wpis był właśnie pisany w tym okresie.
Po jakiś czterech dniach od rozpoczęcia treningu ogarnęło mnie zniechęcenie i na samą myśl o ćwiczeniach hmmm.... po prostu mi się już tak nie chciało. Trenowałem dalej z myślą, że chęć wróci ale nie wróciła. Postanowiłem odpuścić sobie, bo przecież nie chodzi o to by trenować zawzięcie jeżeli nie ma się na to ochoty. Jedyne co będę się starał kontynuować to sennik, bo lubię mieć czasem takie LD ze spontanu i je pamiętać. Do OOBE może wrócę za parę miesięcy albo lat...
No to by było na tyle.