Login031 Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

9 Stron V  « < 2 3 4 5 6 > » 
entry 07.10.2010 - 18:56
Nie wiem jak zacząć. Hmm... to może tak. Położyłem się o 22:00. Starałem się zrelaksować niestety nie sprzyjały temu głośne rozmowy domowników. Jakoś przymknąłem na to oko i kontynuowałem. Niestety po jakiś 5 min FACEPALM, zakrztusiłem się własną śliną. Musiałem przerwać :( Nie miałem już siły aby zacząć od początku. Byłem zbyt zmęczony.

entry 06.10.2010 - 17:14
Położyłem się o 23 godzinie. Chwilę leżałem i odliczałem. W końcu stwierdziłem, że jestem zbyt zmęczony i poszedłem spać.

Przebudziłem się wczesnym rankiem. Byłem w stanie paraliżu sennego. Pomyślałem iż skorzystam z tego. Tak więc leżałem spokojnie. Nagle poczułem iż moje nogi są wyciągnięte (tak na metr) do góry, ręce zresztą też. Było to dziwne uczucie. Oddychało mi się coraz gorzej, tzn. nie mogłem złapać oddechu. Czułem mocny dyskomfort. Długo nie wytrzymałem i wstałem. Myślę, że byłem dość blisko wyjścia, a nawet jeśli nie to zawsze to było coś ;). Mam nadzieję, że dziś wieczorem będę w stanie spróbować wyjść.

entry 05.10.2010 - 15:08
Za dużo tego. Ughh... wrzesień się kończył a ja miałem coraz więcej nauki na głowie. Coraz więcej sprawdzianów, kartkówek, materiału itd. Dlatego nie próbowałem eksterioryzacji. Co dopiero nie dawno się pozbierałem i mogłem znów zacząć trenować.

Położyłem się jak zawsze (czyli na plecach) i zacząłem liczyć oddechy. Co jakiś czas przysypiałem i odzyskiwałem świadomość. Czasem sprawdzałem czy "drętwieję". Starałem się nie myśleć o ciele. W pewnym momencie zauważyłem, że czuje jak moje obydwie dłonie dotykają brzucha. Było to nie możliwe, ponieważ trzymałem jedną na drugiej. Po chwili poczułem prawdziwe ułożenie dłoni (tzn. jedną na drugiej). Myślę że stało się tak przez to, że myślałem o ciele. Wróciłem do liczenia. Później moje dłonie były znowu "w sobie". Nie zwróciłem ta to większej uwagi. Leżałem tak starając utrzymać stan koncentracji między snem a jawą. Myślę, że jeśli mój stan świadomości jest za bardzo po stronie jawy to nie mogę się w 100% zrelaksować, a jeśli jest za bardzo po stronie snu to zasypiam. No ale wróćmy do wydarzeń ostatniej nocy.
Mianowicie udało mi się osiągnąć to co chciałem zrobić, czyli nie czuć ciała :D. Po jakiś 2-4 min zasnąłem ale to i tak spory SUKCES. Zobaczymy co dzisiaj się stanie.

entry 20.09.2010 - 19:41
Hmmm... to tak. Jestem w jakimś klubie wraz z rodziną. Naszła mnie ochota na RT (oddychanie przez zatkany nos). Robię i idę dalej. Po chwili zauważyłem, że coś źle zrobiłem. Powietrze wylatywało. Ponowiłem próbę. Udało się. Wtedy byłem już pewny, że to sen. Zacząłem zwiedzać to miejsce. Po ok. 10 sek. zaczęło mnie "wywalać" z snu. Pamiętam, że nie mogłem (lub nie chciałem) ruszać głową. Widziałem tylko coraz bardziej rozmazujący się zegar. Starałem się wyostrzyć obraz, bez rezultatu. Obudziłem się.

entry 09.09.2010 - 14:57
09.09.10

Standard. Położyłem się tak jak zawsze i robiłem wszystko tak jak zawsze. Wyjątkiem było to, że tym razem słuchałem muzyki relaksacyjnej (wczoraj nie zdążyłem zamieścić tych MP3 na komie). Łączny czas trwania utworów to jakieś 34 min. Przy liczeniu często się gubiłem (jakieś 10 razy).

...Czasem zyskiwałem ostrość by po chwili ją stracić. W pewnym momencie (jakoś przy 200-340) ujrzałem "realne" błyski przed oczami. Trudno mi to zdefiniować. Były to chyba hipnagogi. Dobra przy ponad 400 moje ciało (oprócz głowy) było już totalnie z paraliżowane. Dalsze liczenie według mnie było bez sensu, ponieważ myliłem się coraz częściej. Próbowałem się jakoś oderwać z c.f. Bez skutecznie. Tylko osłabiłem paraliż. Trochę tak leżałem, w końcu dałem sobie spokój i poszedłem spać.

Obudziłem się w nocy w paraliżu z podświadomą chęcią wyjścia. Powiedziałem w myślach, że chcę wyjść. Nagle ciemność przed moimi oczyma rozjaśniła się i zaczęły się pojawiać obrazy. Z tych obrazów pamiętam tylko stary monitor na którym był wyświetlony bluscreen Windows'a. Obrazy zanikały, a ja widziałem tak jakby siebie przed oczami mówiącego, że to już się stało i mogę... coś tam (nie pamiętam ale chodziło o wyjście). To więc ruszyłem ręką ale niestety to było c.f. Wybudziłem się z paraliżu. Na tym się wszystko skończyło i wróciło do normy.

Jakby ktoś wiedział co to mogło być to niech napisze w komentarzach. Będę bardzo wdzięczny :)

9 Stron V  « < 2 3 4 5 6 > »   
Mój obraz