|
|
Od dziś trenuje według kursu. Muszę jeszcze przeczytać sporo pobocznych informacji ale jakoś daje radę. Właśnie skończyłem trening popołudniowy i jestem zadowolony z jego przebiegu. Podczas relaksacji odczułem dosyć mocne (jak na mnie) wibracje w stopach. Poza tym żadnych rewelacji. Mam tylko nadzieje, że wytrwam do końca :] P.S. Notatki będę wrzucał co tydzień. Chyba, że stanie się coś ważnego jak teraz (wibracje).
To tak, zawsze próbowałem tylko wychodzić. Nie trenowałem skupienia, relaksacji itd., może tylko TR robiłem ale teraz się to zmieni. Dziś w internecie znalazłem ciekawy kurs na osiągnięcie OOBE w ciągu 9 tygodni. Jest w nim dużo przydatnych pomysłów na treningi. Oto link do pliczku: http://chomikuj.pl/Chiron/e-Book/OOBE/Oobe...ni,18032596.doc Zaczynam od jutra :)
Cała próba nie za bardzo mi wyszła. Wszystko przez późne pójście spać. Zasnąłem tak przed pierwszą w nocy. Przed tym nastawiłem budzik na czwartą nad ranem. Już wtedy chciałem zrezygnować ale nie poddałem się. Jest czwarta. Jakoś wstaję z łóżka, biorę książkę i zaczynam czytać. Czytałem przez jakieś pół godziny, później słuchałem muzyki. Jest piąta, kładę się i relaksuję. Po paru minutach przekręciłem się na drugi bok. Rozluźniałem ciało dalej. Zauważyłem, że cf drętwieje szybciej przy tej metodzie, coś w tym jest. Niestety coś mi wpadło do oka. Nie wiem co to było, może rzęsa albo kawałek ropy. Nie wiem ale zdołało mnie wybudzić. Przetarłem oko i spróbowałem ponownie się rozluźnić. Niestety byłem zbyt zmęczony (za późno poszedłem spać) i zasnąłem. Obudziłem się o jedenastej rano :/
Dziś w nocy... a może jutro, zamierzam spróbować wyjść przy pomocy techniki 4+1. Piszę ten temat aby to (4+1) zrobić, tzn. żebym nie zrezygnował przed pójściem spać. Jutro napiszę jak było. Trzymajcie kciuki ;)
Postanowiłem, że rozpiszę tą notatkę w paru podpunktach. A więc: 1. Metoda - Mój stary sposób był dobry ale miał pewne wady. Mianowicie liczenie od 0 do 400, 500 czy nawet 600 było trochę nudne i muszę szczerze przyznać zniechęcało mnie do ćwiczeń. Tak więc wymyśliłem nową metodę, która opiera się na skupianiu i rozluźnieniu ciała, inaczej tego nie potrafię wytłumaczyć. Metoda jeszcze nie jest dopracowana. 2. Pozycja - Mam z tym problemy, ponieważ gdy leżę na plecach nie mogę się rozluźnić (nie dawno wspominałem, że w pewnym momencie napotykam barierę). Gdy leżę na brzuchu coś w klatce piersiowej mnie uwiera, a kiedy ćwiczę na boku coś mnie boli. Tak więc wczoraj położyłem się tak jakby w połowie na plecach, a w połowie na boku z rękoma wyciągniętymi za siebie (chodziło mi o jak najbardziej naturalną pozycje). Pomogło ale nie wiem na jak długo. 3. Kolejna próba - Położyłem się tak jak to opisałem wyżej i próbowałem się zrelaksować. Powoli moje cf drętwiało, a ja czułem się coraz dziwniej. Tak po 15 min. poczułem wibracje w prawej ręce, jestem tego pewien, był to taki przyjemy "prądzik". Moje serce zaczęło szybciej bić, bo stało się coś nowego. Starałem się nad tym zapanować i po chwili mi się to udało. Zacząłem tracić orientację w położeniu mojego ciała. Moja ręka zaczęła się ruszać. Nie wiem z jakiego powodu ale zacząłem nią mocniej ruszać i się wybudziłem. |
|