g00rmik's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 10.07.2012 - 08:32
Dawno już nie miałem motywu, żeby powtarzał mi się jeden sen.
Ten, który mi towarzyszy od paru nocy dotyczy mojego młodszego brata. Wszystko sprowadza się do tego, że albo wychodzimy na jakąś imprezę razem lub oddzielnie. Po czym on nie wraca, a wszyscy wokół twierdzą, że zaginął. Nie towarzyszy temu jednak rzadna amba, po prostu zaginął i pewnie wróci, każdy robi to co dotąd robił, żyje własnym życiem. Dziwne, że czuje się obserwowany w tym teatrzyku, przez inną istotę. Zastanawia się co zrobię, czy pójdę kolejny raz szukać brata. Nie widzę jej, lecz czuję że jest źródłem tego teatrzyku i jest uwagą każdego braku uwagi osób prezentowanego otoczenia. Czasem zastanawiam się, czy te próby, przekazy i obserwacje zachowań, muszą odbywać się tak ... infantylnie. Dawno już wyrosłem z małego dziecka, które bało się ciemności, a te istoty wciąż mnie tak traktują. Jak by czas dla nich nie istniał a mój postęp był niezauważalny. Wiem, że jestem z jakiegoś powodu cenny, ale może czas zdjąć ten ochronny klosz...

Gdy się człowiek chwilę nad tym zastanowi, zada sobie następne pytanie, jak dalece są od nas doskonalsi na swej drodze rozwoju? Każde bezpośrednie pytanie do Opiekuna w tej sprawie kończy się milczeniem. A może Wam ktoś na to pytanie odpowiedział. Ale nie, pokazał - zabrał w inne ciekawe miejsce. Tylko naprawdę odpowiedział.

Czytałem ostatnio przekazy channelingowe czy orędzia na bardzo katolickiej stronie. Mówi się tam mniej więcej:

600.000 upadłych aniołów uwolnionych zostało w ubiegłym roku z otchłani piekła.
Teraz zwolnionych zostało dodatkowo 5 milionów.


Czy nie powinniśmy zaobserwować większej ilości obecności bytów po tamtej stronie? A może obserwujemy, ale milczy się o tym...

Taki refleksyjny dzień dziś mam.

 
« Następny starszy · g00rmik's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz