Parę dni temu dowiedziałem się, że kolega A z naszego zespołu złożył wymówienie. Z końcem września odejdzie do innej firmy.
A na wiosnę tego roku opowiedziałem sen swojemu szefostwu (i nie tylko), odnośnie kolegi A. Wiecie a śniło mi się, że Rafał zostanie kierownikiem i to niedługo. Nie przewidziałem jednak, że w innej firmie. Sen wyraźnie wskazywał, że będzie piastował kierownicze stanowisko, ale całe otoczenie snu nic nie wspominało, że będzie to inna firma. Może dlatego, że w firmie do której przechodzi dyrektorem jest nasz eks dyrektor.
Skończyłem w zeszłym tygodniu brać Cipronex na przeziębienie, potwierdzam mocne działanie na wyrazistość fazy, hipnagogi wbijają po paru minutach leżenia, wizualizacja jest jak żyletka, łatwiej o LD. Ale z uwagi na inne efekty uboczne nie warto brać tego antybiotyku specjalnie w tym celu.
Wczoraj miałem sen z proroczych ale bardzo krótki i niewiele pamiętam. Siedzę sobie w pracy, coś robię na kompie, pukanie do drzwi, "proszę". Wchodzi Beata z pocztą. Zdziwiony, że coś do mnie przyszło, odbieram dużą kopertę, podpisuje polecony. Wewnętrznie czuje lęk (we śnie spodziewam się wymówienia, lub czegoś podobnego). Otwieram kopertę i znajduję nagrodę. Nie potrafę określić jakiego rodzaju to nagroda i tu sen mi się urywa.
Wydaje mi się, że ten sen sprawdzi się dość szybko, kwestia niecałego miesiąca. Może alternatywa pracy w innym dziale jednak dojdzie skutku...