g00rmik's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

19 Stron V  « < 10 11 12 13 14 > » 
entry 11.11.2013 - 19:07
Przeczucie skończyło się z końcem dnia w czwartek. W piątek zaś doznałem całej serii nieszczęśliwych zbiegów okoliczności. Wróciłem do domu w nocy. Tym razem skończyło się tylko na uciążliwościach, nic mi się nie stało. Poprzednim razem ciąg pechowych zdarzeń zakończył się bliskim spotkaniem ze stadem dzików przy dużej prędkości. Ale też się nic nie stało. Najważniejsze, że zrozumiałem przesłanie znaków.
Dziwię się tylko, że tym razem przeczucie było bardzo silne, a następujące zdarzenia nieadekwatne do siły odczuć. Ale może tak miało być. Najważniejsze, że nic mi nie jest i że chyba znalazłem sposób, jak łagodzić te skutki. Albo tylko tak mi sie wydaje...
Człowiek szuka rozwiązać w gwiazdach, a jest ono często tak blisko pod ręką.

entry 07.11.2013 - 08:24
Dziś przyszła do mnie w jakimś hotelu, taka jak ją zapamiętałem z lat studiów, Marta.. ech. Nie śniłem o niej pewnie z dekadę, albo też nic nie pamiętam. Tak czy inaczej była obiektem nieosiągalnym dla mnie wtedy, ale i dobrą przyjaciółką od serca.
Było miło, fajnie, opowiadała o tym co w jej się życiu zmieniło. Sceneria się zmieniała, hotel żył własnym życiem, ciszą nocy. Szczegółowość zapierała dech. Nawet przypomniałem sobie o żonie po fakcie i dzwonię z komóry, mimo później godziny, ale brak sygnału.
Gdy tak stałem z telefonem przy uchu, w swoim pokoju, wsłuchując się w ciszę nocy, wyglądam przez okno. A tam przez zasłonę widzę "Martę" w pokoju naprzeciw. W sumie nie widzę, bo jest ciemno, lecz bardziej czuję nieludzką inteligencję, która na chwilę odkryła się i cały czas świdruje mnie wzrokiem nawet przez ścianę (czy jakimś tam zmysłem).

entry 06.11.2013 - 16:28
Nie wiem co się zbliża, nie wiem czy dotyczy tylko mnie, mojego otoczenia, czy całej ludzkości, ale się zbliża.
Czuje to w realu, tak jak teraz siedzę, w każdej chwili, mam odczucie, że czas się kończy i że coś się stanie, coś niedobrego. Taki stan utrzymuje się od paru dni i narasta.
Gdyby się komuś przydarzyło coś podobnego napiszcie.
Ja nie rozumiem, tego co odczuwam i nawet nie mam z kim o tym pogadać, bo nawet nie wiem jak miałbym to zawrzeć w słowach.

entry 04.11.2013 - 20:29
Ale miałem wczoraj jazdę.
Co to było, nie wiem, ale długo nie zapomnę.
Tak jakbym wyłapał czyjeś wspomnienia. I tak jak kiedyś jak topiłem się jako dziecko przeleciał mi film życia mego niedorosłego, tak teraz przeleciałem duży fragment czyjegoś życia. To były lata i wszystko z taką szczegółowością, jak rzadko się zdarza. Aż mi się łezka zakręciła, jak to wspominam. Fajne coś.

entry 24.10.2013 - 05:47
Miałem przedwczoraj wizję po medytce. Po lekturze kwiecistych wypowiedzi tematu z barierami, znów się ubawiłem, zabrałem się za odpowiedź na priva, który bardzo mnie poruszył. Poniższe to hipnagogia, która w pewnym momencie bardzo się uporządkowała. Dlatego nazwałem to wizją. W ciele leżałem jak kłoda.

Wizja przedstawiała człowieka tworzonego przez Istotę, oklepany scenariusz o stworzeniu człowieka, tylko w wydaniu cyberpunkowym (człowiek+maszyna). Poczym człowiek ożył pod działaniem Istoty, która obejrzała swoje dzieło z umiarkowanym zadowoleniem. Następnie wzięła duszę (w formie cybernetycznego skarabeusza) i wpakowała w żyjącego człowieka, układ się scalił a nowe stworzenie było kompletne. Istota spojrzała tym razem z nieukrywanym zadowoleniem i rzekła (nic nie mówiąc) "Rozwijaj się moje dziecko".
I wszystko byłoby fajnie, żeby nie zakończenie. Na koniec dusza-skarabeusz wyłazi z człowieka, zostawiając martwe ciało i wraca do Istoty, która nawet nie spojrzała na nieruchome ciało skulone w kącie, lecz z podziwem patrzyło jak cybernetyczny skarabeusz podchodzi do niej i wbudowuje się w ciało Istoty.

19 Stron V  « < 10 11 12 13 14 > »   
Mój obraz