P O L E P I O N Y


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 08.03.2011 - 22:43
Właśnie przypomniały mi się wydarzenia nocne.
Dopóki pamiętam, muszę to spisać.

Co dziwne, w momencie kiedy przypomniałem sobie, za-wibrował mi dosyć mocno telefon na biurku, a nic się nie stało.

Anyway,

1. Pierwsze Ld (dzisiejszej nocy miałem 2). Usiadłem na łóżku, i widząc siostrę siedzącą na komputerze, obróciłem się w stronę okna. Blok dalej, przed oknem, powiększał się o piętra, i robił się niebieski.
Następnie oznajmiłem siostrze, że jeśli to sen, to jestem jego MG, i mogę latać. Niestety, nie latałem.
Skakałem w miejscu jak idiota. Ale to całkowicie nie ważne.

2. Tu zaczyna się rzeź. Bez problemu osiągnąłem drugie LD. Nie wiem jak, ale wydawało się to całkowicie naturalne. Nigdy wcześniej mi się to nie przytrafiło.
Do rzeczy.

Wstałem z łóżka, i poszedłem usiąść obok drzwi. Pojawił się lewitujący człowiek mojej rodziny, ojczym. Rodzice są buddystami, o tym warto teraz pamiętać. Rozmowa z nim wyglądała tak:

-X (Tak go tu nazwę, w rzeczywistości mówią do niego po imieniu), czy z racji tego że jesteś buddystą, możesz mi pomóc w moim rozwoju duchowym?
-Nie.
-Dlaczego?
-Nie.
(Jego chłód mnie odpychał)

Zadałem mu jeszcze jedno pytanie, ale wtedy obok pojawił się "obłok" energii, w którym rozpoznałem wyraźnie moją śpiącą mamę. Powiedziała do mnie:

-Nie.
-Dlaczego - zapytałem.
-Nie.
-Dobrze.
-Dziękuję.


W momencie, kiedy mi podziękowała, poczułem jakby ulgę. Sytuacja może wydawać się błaha, dla mnie jednak, była to istna rzeź.
Czuję, że takich doświadczeń nadejdzie więcej.
Postaram się pisać na bieżąco.

 
« Następny starszy · P O L E P I O N Y · Następny nowszy »
 
Mój obraz