|
|
Witam Wszystkich. A ) Niedawno zapisałem się na kurs oobe i według polecen zakładam ten notatnik.Moje pierwsze doświadczenia z oobe miałem naście lat temu,czytałem dużo książek o indianach które wyrabiają wyobraznie i pragnienie wolności.Czułem zapach prerii i pot mustangów ,lubiłem popołudniowe drzemki przed którymi bawiłem się refleksami świetlnymi pod powiekami popadając w stan błogiego odprężenia.Potem to już był dla mnie koszmar budziłem się w całkowitej ciemności jak pomyslałem o włączniku światła to już przy nim byłem cykałem ale nie działał wiedziałem że moje ciało leży na łóżku i śpi a ja łaże po pokoju.Nie było łatwo się obudzic ,ciężko jest się poklepac po policzku astralną ręką,strach ,przerażenie, panika.Pragnąłem z całego serca o tym zapomniec ,i żeby już nigdy mi się to nie przydarzyło.Udało się nabrałem odruchów obronnych i często budze się w nocy z przeczuciem że coś ma nastąpic.Takie były moje początki z oobe szkoda że wtedy nie wiedziałem o co chodzi. Czego oczekuje od kursu? Teraz gdy już wiem mniej więcej o co chodzi chcę znowu wychodzic z ciała fizycznego i poznzc nowe techniki.Przez te wszystkie lata czegoś mi bardzo brakowało znowu pragnę byc wolny tylko tym razem już bez strachu i przerazenia. B) Dlaczego teraz? Czułem jakąś pustkę w sobie.Dwa tygodnie temu leżąc przed kompem usłyszałem dziwną muzyke w pokoju i słowo obe. Mówię sobie jakie kurwa bee ,był silny akcent na literę B ,nawiedziło mi chatę czy co?Nie bałem się tak bardzo ,muzyka była jakas taka piękna jakby dzwony grały.Zacząłem w necie szukac imion aniołów na literę B i tak powoli (zajeło to jakiś dzien czy 2) dotarłem do artykułów o oobe i wtedy mnie olśniło.Przypomniałem sobie moje historie z młodości (mam 35 lat),opowiesci kolegi który przeżył smierc kliniczną i opowiadał jak widział się na stole operacyjnym a potem wyciągneło Go daleko w kosmos i rozmawiał z aniołami i bogiem.Wszyscy mu współczuli że się biedakowi po wypadku w głowie pomieszało :) Proszę moich astralnych przyjaciół o pomoc i przewodnictwo po tamtym świecie.Wiem że jestem czymś więcej ,niż tylko ciałem fizycznym.Dziękuje za sygnał. Jedno wyjście mam już za sobą.Położyłem się o 15 posłuchałem odprężającego Hemi miałem kilka krótkich snów i nagle odzyskałem świadomośc leżałem na prawym boku i czułem jak wypływam do tyłu powoli i w dół jak bym spadał z łóżka złożyłem astralne dłonie do amen gdzieś przeczytałem że to zwiększy efekt.Upadłem plecami na coś miękkiego jakby chmurkę .Czułem się tak błogo i cudownie,wtedy się przebudziłem była godzina 18.Krótkie ale wspaniałe i dało mi tyle radości ,żyję w pięknym świecie pełnym cudów. Będę tu opisywał tylko wyjścia z ciała fizycznego , sny opisuje w moim dzienniku snów. Pozdrawiam.
|