M.I.C.H.A.L Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 20.08.2010 - 21:17
Urlop dobiega powoli do końca. Wykorzystałem go na pogłębienie mojej wiedzy o oobe.Przeczytałem Najdalszą Podróż Roberta Monroe , Najdalsze podróże w niefizyczne światy Moena ,oraz obejrzałem kilka filmików z Darkiem Sugierem.Trzy wyjścia w oobe i jeden LD.
1 Pobudka o 5h potem 40min rozbudzania ,na plecki słuchawki stereo i słucham Metamuzic The Visitation. Potem na boczek i zasnąłem .Mam sen ,jadę na pace jakiejś ciężarówki ,rozrywam plandekę żeby wyskoczyc
rozmawiam z jakąś ciemną postacią ,nagle pytam "Przyjacielu gdzie znajdę zródła energii "no i wraca mi świadomośc , koleś się rozmywa a mnie rzuca po różnych pomieszczeniach ciągle to inne pokoje ,meble ściany i nigdzie nie mogę się zatrzymac.Nagle strasznie mną trzęsie i spokój ,stoję u siebie w pokoju.Tylko że zamienił się w jakieś biuro i za jednym z biurek stoi mężczyzna w garniturze wygląda na naprawdę szczęśliwego,tak jakby ogłaszał jakąś super nowinę komuś za mną.Nie miałem słuchu i nic nie słyszałem,pomyślałem że sobie polatam.Uniosłem się i wyleciałem przez okno , przez szybę przeleciałem bez żadnego oporu ,za to za szybą poczułem uczucie takiej ekstazy ,miłości ,ciężko mi to opisac bo tak jak bym miał jakieś dodatkowe zmysły.Uczucie tak silne że już nie mogłem dalej leciec poprostu powoli opadałem w dół .Opadłem na trawę bo za oknem nie było osiedla tylko łąka, zielona łąka,spojrzałem do góry na okno z którego wyleciałem jakieś trzecie piętro jak u mnie.Ludzie z biura stali w oknie i z uśmiechami na twarzach spoglądali na mnie w dół.Pomyślałem że mnie jednak widzieli od początku a mi się wydawało że jestem niewidzialny.Potem przyszły myśli co robic dalej, może jak się skupie to mnie przeniesie do kumpla ,nie przecież wyjechał w interesach dobra odwiedzę koleżankę ,zaraz ale po co? przecież i tak mnie nie zobaczy,natłok myśli i się obudziłem.
Odpowiedz o zródłach energii dostałem po tygodniu z dołączonych płyt do ksiązki Moena na których naucza energii z dołu , z góry,serca ,miłości.Zbieg okoliczności miałem na urlopie czytac trylogię Roberta a tu przypadkiem wpada mi w ręce książka Moena razem z nagraniami.
Tylko że ja już przestałem wierzyc w przypadki i zbiegi okoliczności, ostatnio siedząc przy kompie nagle popłakałem się jak dziecko , stary chłop,jakbym znowu odnalazł utraconą miłośc. Resztę opiszę następnym razem bo zaczynam się rozklejac ,te sprawy robią się coraz bardziej osobiste.

Pozdrawiam , udanych wyjśc.

 
« Następny starszy · M.I.C.H.A.L Notatnik · Następny nowszy »