|
|
Nie wiem czy jest to jakaś technika, ale tej nocy spałem na raty. W ogolę nie mogłem zasnąć na dłużej, co pół godziny się budziłem. Czy jazdy z tym związane mają dużo wspólnego z afirmacją? Często o tym myślę, więc mam jazdy. Pamiętam że na pewno opuściłem ciało dwa razy, chociaż jest bardzo prawdopodobne że było więcej. Pierwszy raz wyskoczyłem z niego i płynąłem wzdłuż ściany przy której śpię i nie miałem kontroli nad niczym. Po prostu wyskoczyłem by bezcelowo gapić się na ścianę. Drugie wyjście było ciekawsze, ponieważ wyskoczyłem w drugą stronę i miałem pewną kontrolę. Oczywiście ciemno, ale pokój nie wyglądał dokładnie tak jak mój... co z resztą zawsze ma miejsce jeśli chodzi o mój dom. Ta ciemność mnie trochę przeraża, dużo bardziej wolę kiedy jest widno. W każdym razie - spojrzałem na komodę i ku mojemu zdumieniu, sen wyposażył mnie w zoom w oczach. W ogóle nie podchodząc, mogłem przybliżać i oddalać widzenie na komodę, bez kitu!! Męczyłem się tej nocy, jednak jestem zadowolony z rezultatu, tym bardziej że to niedziela.
|
|