Rozmowa z Bogiem o giełdach.
- Witam. Dzisiaj chciałbym porozmawiać o giełdzie?
- Samochodowej w Słomczynie czy może komputerowej w Katowicach?
- Twoje poczucie humoru. Chodzi o Giełdę Papierów Wartościowych. Jednej czytelniczce chodzi, żeby się dowiedzieć czy to wszystko nie jest jedno wielkie oszustwo?
- To wszystko zależy od zrozumienia pojęcia oszustwa. Jeżeli oszustwo oznacza kłamstwo w celu osiągnięcia zysku czyli wyłudzenia pieniędzy, to na giełdach to się zdarza i to dosyć często, ale nie jest to ich podstawa działalności. Wiesz jak to działa więc może opowiesz.
- Ale tylko wtedy jak będziesz potwierdzał lub zaprzeczał.
- OK.
- Giełda polega na wymianie odpłatnej udziałów firm.
- Potwierdzam.
- Oszustwa są głównie tego typu jak w reklamie. W reklamie sprzedaje się perfumy, przez które kobiety nagle mają się rzucać na facetów, choć nigdy tak nie jest.
- Potwierdzam, choć kobiety czasami się rzucają na facetów.
- Generalnie da się na giełdzie zarobić o ile będzie się postępowało wg ściśle określonych reguł. Te reguły są znane tzw. funduszom inwestycyjnym. Jednak kiedy jest tzw. bessa , to większość funduszy traci. Jedynie bardzo stosunkowo małe kapitałowo fundusze, które są niewielką mniejszością potrafią zarabiać w każdych warunkach, ale te się nie reklamują w telewizji czy radiu, bo są za biedne.
- Potwierdzam, a teraz możesz powiedzieć o kantach, jak wy to nazywacie.
- Na giełdach odbywa się mnóstwo licznych nieprawidłowości. Najpopularniejszą jest spółdzielnia. Jest to zmowa kilku graczy z poważna gotówką, żeby windować sztucznie kurs danej akcji w górę. Teoretycznie jest to zakazane, ale praktycznie nie do udowodnienia. Innym kantem, jest używanie informacji zastrzeżonych. Jeżeli wiesz wcześniej coś, co spowoduje pójście do góry danej akcji i kupujesz ją wcześniej, to na pewno zyskasz.
- Potwierdzam. Jest jeszcze mnóstwo pomniejszych kantów, ale te są najważniejsze, jednak powiedz, kto stoi za giełdą.
- Za giełdą stoją banki i inne oligarchiczne stowarzyszenia z wielkimi pieniędzmi. A teraz Ty powiedz czemu one są winne.
- Nie powiem, bo nie uznaję pojęcia winy, jednak one są przyczyną takich waszych problemów jak bieda, nierówność i tych wynikających z własności czyli przestępstw na mieniu. One są odpowiedzialne za wasz nieefektywny system gospodarczy. One wprowadzają kult własności. Zwykle nie produkują nic pożytecznego, ale najwięcej mają do powiedzenia.
- Fakt. Podczas obecnego kryzysu pierwszą pomoc państwa nie dostali bezrobotni, którzy są teraz potencjalnymi bezdomnymi tylko odpowiedzialne z kryzys banki. Pewnie z powodu tego, że opłacają kampanie wyborcze w USA
- Z tego i innych. One stoją za większość tzw. lobby. One praktycznie tworzą prawo w USA.
- Ok. To są jakieś pozytywy giełdy?
- Mnie się pytasz? Przecież poznałeś ludzi, którzy w ciągu jednego dnia zarobili na samochód dzięki giełdzie.
- OK. To porozmawiajmy o spadku na giełdzie obecnie. Mam wrażenie, że jest on spowodowany czystą głupotą.
- Tak. Trudno nazwać podstawową inteligencja to, że się nie rozróżnia Polski do Węgier czy Łotwy. W Polsce jest w miarę pozytywna jak dla giełdy sytuacja gospodarcza, a z Polski się wycofuje pieniądze, ponieważ nie rozróżnia się jej od Łotwy będącej w trudnej sytuacji. Ponadto kryzys na giełdzie to czynnik czysto psychologiczny. Kiedy środowisko giełdowej uznaje coś za złe, to wtedy wycofuje pieniądze, nie koniecznie wtedy , kiedy coś jest niekorzystne.
- Czyżby giełdy opierały się na lękach?
- Cała wasza cywilizacja opiera się na lękach. A to jest uch odbicie. To mali posiadacze akcji najszybciej zaczynają sprzedawać ,a na ich sygnał reagują wielkie fundusze kapitałowe.
- Faktycznie. Myślę, że wystarczy na ten temat, a czytelniczka będzie usatysfakcjonowana, o ile jej celem nie było Tylko potwierdzeni swych obaw w stosunku do giełdy.