Kolejne ćwiczenie 4+1: położyć się spać o normalnej dla siebie porze??? W moim przypadku to nie możliwe, ale można przyjąć że powinno to być około 23 więc trochę się zasiedziałem na forum he he he. Obudziłem się po 2, kimłem jeszcze trochę i wstałem o ...6 :< żeby być fair wobec kursu, a przede wszystkim wobec siebie próbowałem (trochę z marszu) po południu i ... co mnie bardzo zaskoczyło - był efekt. Oczywiście nie taki zapewne jak w nocy, ale zawsze ;)Mianowicie położyłem się wygodnie na plecach z nogami wyłożonymi na poskładaną kołdrę, w takiej pozycji nigdy nie zasypiam, rozluźniłem wszystkie mięśnie i po chwili bezczynności zacząłem "wpatrywać się w punkt" z zamkniętymi oczami, co chwilę odpuszczałem i znów jakiś czas nie było żadnych efektów ale po paru minutach odniosłem wrażenie że moje ręce są nienaturalnie duże (?) kontynuowałem ćwiczenie i z czasem jakby przestawałem odczuwać części ciała. Po kolejnych kilku minutach, niestety, sen wziął górę ale tylko na chwilę, obudziło mnie uczucie silnego falowania całego ciała, pech, albo raczej brak koncentracji sprawił że fizycznie obudziłem się parę sekund później a szkoda bo było to przyjemne ;) dzisiaj ciąg dalszy-cytrynowy he he he to będzie ciekawe ^^ do jutra