Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> Szkaczemy Do Góry Ludzie!

oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
hitmack47's Notatnik

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 30.01.2011 - 16:08
Powitać! Sny z początku listopada były odlotowe - dosłowne, bo trochę sobie polatałem.

Piękne, jesienne popołudnie. Słońce świeciło zza chmur. Wyszedłem na ulicę. Miałem ze sobą wielki latawiec, a może nawet lotnie. Rozłożyłem to, to. Ustawiłem się od zawietrznej, lotnie zarzucając na plecach. Czekałem na wiatr. Nagle silny podmuch powietrza momentalnie pociągnął do tyłu i uniósł w górę na jakieś dziesięć metrów. Ale zaj*biście. Niestety dosyć szybko zacząłem tracić wysokość. Podrywałem się co jakiś czas i opadałem. Kiedy byłem w górze, pomyślałem, że wczoraj był silniejszy wiatr, niż dzisiaj, i że na pewno zaleciałbym dalej niż teraz (faktyczne silnie wiało wtedy). Zamieniłem sie w małego ptaszka, a może tyko za nim leciałem? Widziałem go z tyłu, chociaż czułem się , jakbym to ja nim sterował. Ptaszek zaczął się szybko obracać wokół własne osi. Walczył z wiatrem, który dla niego był silny. Podążyłem za nim nad wioską.
Potem sceneria zmienia się. Jestem w szkolę, i już idę normalnie, ale przede mną nadal wiruję ten wróbelek. Wchodzę za nim do klasy. Ptaszek ląduję na biurku. Baba siedząca za biurkiem mówi do nas, że ten wróbel poprowadzi dziś zajęcia (sic!). Uroczo było patrzeć, jak ptaszek wkłada do dzióbka długopis i stara się nim coś napisać :D [...].

Kolejny sen z motywem latania parę dni później.
Wyszedłem na podwórko. Była ładna pogoda, ale wiał silny wiatr. W jednej ręce miałem plecak, a w drugim jakąś dużą ścierkę. Rozłożyłem ręce. Zaczynam się unosić nad ziemią zaledwie 1m. Jakbym leżał na brzuchu na poduszce powietrznej, czy coś. Czasem nogi opadały mi na ziemię, gdy wiatr słabnął na moment. W końcu wiatr uspokoił się na dobre. Poszedłem dalej. Po paru krokach postanawiam zrobić RT! Zatkałem nos, ale nie mogłem nabrać powietrza! Nagle za plecami pojawił się mój sąsiad. Zadał mi pytanie. Przerwałem test, aby nie wyjść na idiotę. :/

(skaczemy do góry ludzie):
Byłem na jakiejś uczelni. Robiłem tam niezłe zamieszanie. Znajdowało się w tym budynku mnóstwo schodów, z których skakałem z niemałą radością. Czułem się taki lekki i beztroski.Starałem się ,aby oddać jeszcze dalsze i lepsze skok. Wcale się nie bałem, że coś mi sie stanie. Byłem w lekkiej euforii. Po korytarzach kręciło się mnóstwo studentów. Pod koniec tak się "rozhulałem", że udało mi się przeskoczyć nad głowami dwóch dziewczyn. Cały dystans schodów miał ponad 15 metrów! Coraz bardziej zaczęło to przypominać kontrolowane szybowanie (kiedyś miałem sporo takich snów, gdy interesowałem się ld) Przerwa dobiegała końca. Szedłem przez jakąś salę wykładową, ale prowadząca zajęcia, chyba mnie tam nie chciała. Opuściłem chyłkiem salę. Idę. Przed sobą mam największe i najdłuższe, stromo opadające schody. Z prawej jest barierka i ściana. Ktoś z tyłu siedzący w ławce (na korytarzu), powiedział, że nieźle skaczę, ale teraz nie dam rady. Podrażniło to nieco moje ambicje. Odbiłem się jedną nogą od ściany. Skręciłem w powietrzu ostro w lewo. Wylądowałem 10 metrów niżej (!) na schodkach, miękko jak kot, idealnie pomiędzy ludzi tam stojących. To mi się podoba :P

Do poczytania za tydzień

Komentarze

Bilu
post 30.01.2011 - 18:15
Komentarz #1


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 722
Dołączył: 04.10.2010
Skąd: wszechświat
Nr użytkownika: 8147



Przyznaj się, to Ty mi kradniesz sny, co nie? ;D ;D ;D
Pozdrawiam :)
User is offlineProfile CardPM
hitmack47
post 30.01.2011 - 20:18
Komentarz #2


Przyjaciel Rodziny
*****

Grupa: Podróżnicy
Postów: 51
Dołączył: 08.10.2010
Skąd: Z Bzdziszewa :D
Nr użytkownika: 8152



Tak, to ja. Przyznaje się, jestem plagiatorem, a do tego sennym wampirem, zabieram ludziom sny muahahahahah(demoniczny śmiech)... Zdemaskowałeś mnie Bilu, więc teraz będę Cię musiał zneutralizować. To nic osobistego, ale sam rozumiesz, hahaha :P
User is offlineProfile CardPM
Mój obraz