Hello!
Hmm, od czego by tu zacząć? Chyba najlepiej będzie jak zacznę od początku :D. Miałem kilka prób WILD'a z kotwicą, niestety bezskutecznych. Nadal obstaje przy tym, że technika jest dobra i warta grzechu, jednak mam wrażenie, że za bardzo wypadłem z obiegu. Być może trzeba być nieco bardziej obytym ze zjawiskiem świadomego śnienia? To już prawie dwa miesiące bez ld :/. Całkiem sporo, ale się nie łamie... Postanowiłem, że wrócę do podstaw, tzn. najzwyklejsze 6+1 z autosugestią, ewentualnie wzmocnioną wizualizacją. Podziałało na mnie kiedyś, to czemu miałoby się nie udać teraz? Zresztą z tego co zauważyłem jestem w miarę podatny na afirmacje. A tu eldek, który "urodził się" właśnie z poprawnie zastosowanego 6+1 (22.01.2011):
Wychodzę z bloku, w który mieszka kumpel. Przystaje na schodkach. Przychodzi myśl. 11:15 [miało to związek z wcześniejszym, nieświadomym snem]. TO SEN! - pomyślałem uradowany. Nie czekałem długo. Postanowiłem polatać. Odbiłem się od ziemi. Poszybowałem na parę metrów, ale niestety zacząłem powoli opadać. Spojrzałem na ziemie. Jakiś gościu zaczepił mnie podczas lądowania. Prosił, żebym mu oddał jego słuchawki do empe3. Wdałem się z nim w rozmowę i niestety straciłem świadomość :/
Odnośnie tytułu dzisiejszego wpisu, wpadłem na dodatkowy sposób motywacji w prowadzeniu dziennika snów, który prowadzę już niemal pół roku. Otóż ostatnimi czasy pamiętałem mniej snów. Prawdopodobnie dlatego, że nie chciało mi się zbytnio ich spisywać :/ Wpadłem na ten genialny pomysł trzy dni temu. Mianowicie - nie ukrywam- lubię sobie pograć na kompie. Dlatego wprowadziłem swoisty system nagród typu:
1 zapamiętany i spisany sen = 15-30min* grania.
*w zależności od długości snu
Wczoraj pamiętałem 5, dzisiaj 4 sny (powyżej ostatniej średniej). Co ważne niektóre trwały całkiem długo, a te ostatnio nie zdarzały się często. Nie wiem jak dla Was, ale ja tam wolę pamiętać jeden długi sen z fajną fabułą, niż 10 króciutkich i marnych. System zapowiada się całkiem nieźle, jednak najsłabszym ogniwem jest jak zwykle człowiek :D.
Miłych sennych wojaży i do następnego!