|
|
Mam dzisiaj strasznego lenia. Nie umiem znaleść słów co by tu na wstępie, więc przejde od razu do snów. I to tak króciutko raczej. 1. Sen Wczorajszy. Jestem w lesie biegam z kimś jak zwykle poczucie misji. Dobiegają dwie osoby i biegamy w 4. Nagle zewsząd pojawiają się mrówki na które mam fobie ;/ Są wszędzie! łażą po ziemii i na każdym drzewie. Chociaż nie łaziły po mnie. Czułem tylko ruszającą się ziemie od ich ilości i na każde drzewo które spojrzałem zaczeły się ubierać w ich legiony. Brrr.. ;/ Tych dwóch gości którzy dobiegło są jacyś lepsi i potrafią je odganiać. Biegali coraz szybciej i skuteczniej je odganiali. A ja zostałem z tyłu z osobą która spotkałem jako pierwszą. Nie dajemy sobie tak dobrze rady i odganianie zajmuje nam dużo czasu. Zostaliśmy sami i odganialiśmy mrówki na skale swoich możliwości. W końcu tylko ja to czyniłem a on stał pasywnie i się na mnie patrzył. 2. A to był bardzo dzisiaj fajny sen. Dostałem polecenie aby znaleść bardzo ważny pendrive z pokładami istotnej wiedzy. W tym celu wysłano mnie i rodziców do miasteczka. Mieszkałem w hotelu sam a rodzice w jakimś innym, chciałem mieć spokój i swobodę w działaniu. Miejscowośc była przemysłowa, wiekszość tutejszych mieszkańców pracowało w wytwóniach i fabrykach. Swoją drogą kilka razy w ciągu kilku lat śni mi się podobne miasto. Nie jest za wielkie, tak liczy może z 20-30tyś. ludzi. I zawsze dzieje się tu coś głebokiego i ważnego dla mnie. Ciekawe osoby i sytuacje się tu spotyka. Miasto wydaje się opustoszałe jednak z biegiem snu ludzie się pojawiają. Chodziłem po budynkach szukałem wskazówek, tekstów, rozmawiałem z paroma osobami. W końcu doszedłem gdzie jest to ukryte. Zabrałem ze sobą rodziców i poszliśmy na wytwórnie przemysłową wśród łąk za miastem. Nikogo tutaj nie ma. W kantynie zagrałem sobie na maszynie i wygrałem bardzo ładną kwotę :) To tak przejściowo żeby się rozluźnić. Chodzę z rodzicami korytarzami i trafiamy na ostatni z nich. Długi na 100-200metrów z pomieszczeniami po bokach. Wchodzimy do jednego z nich i znajduję system któy otworzył tajne przejście, mały tunel lekko pod sufitem. Przechodzimy przez niego i tafiamy do podobneo korytarza. Idziemy przez jego całą długość do ostatnich drzwi na prosto. Jest to mocno zakurzone pomieszczenie z starymi szafkami. Nikt by tu niczego nie chciał szukać jednak ja zaczynam oglądać wnętrza szuflad. I znajduje woreczek a w nim małe pudełeczko i obok owy pendrive. W pudełku było coś co bardzo ucieszyło rodziców:) Biore urządzenie i mówię że lepiej się stad czym prędzej wynośmy. Zmierzamy do początku korytarza. Przed nami hala produkcyjna i po prawej wyjście. Mówię sobie O NIE! Przyjdą za chwile pracownicy(czułem że to bardziej strażnicy tego pendrive'a i tajemnic a nie prawdziwi pracownicy). I zaczeli przychodzić na hale. Byli chłodni. Nie zdążyliśmy zniknąć im z pola widzenia i od razu potraktowali nas jako wrodzy intruzi. Zaczeła się ucieczka przed nimi. Byłem bardzo zwinny i industrialna przestrzeń pozwoliła mi na szybkie i skuteczne wydostanie się z budynku na powietrze. Zaczynam biec bardzo szybko w strone drzew i zarośli aby schować się na tyle blisko żeby pobiegli gonić mnie dalej - najciemniej pod latarnią. Jednak plan się skomplikował bo rodzice nie biegli tak szybko jak ja. Zrobiło mi się okrutnie smutno. Doganiali nas. Bałem się że strace bliskich. Stanąłem w miejscu godząc się z niepowodzeniem zadania. Teraz miałem zamiar bronić mamę i tatę nie ważąc na siebie. Oczekując starcia z pracownikami sen się urwał. Sny z tym niedużym, ale niemałym przemysłowym miastem są czymś czego nie mogę ciągle zrozumieć, lecz bardzo pragnę się w nich poruszać. Śnię o nim rzadko, ale zawsze są bardzo żywe i dostarczają wielu nieznanych mi emocji i rozkmin. Można je przyrównać do miast po upadku bloku radzieckiego. Zarosnięte przez rośliny domy, tynk opadający z ścian. Pootwierane drzwi starych centrów handlowych. Nieskoszona trawa, zardzewiałe place zabaw. Często panuje półmrok, to bardzo głeboki, przyjemny dla mnie klimat. Na pierwsze starcie wyludnione, później pojawiają się ludzie i zawsze ktoś ważny do rozmowy. Kiedyś spotkałem tam dziewczynę opowiadającą mi o losach jej rodziny. Teraz myślę sobie czy ona nie jest właśnie moją Animą z poprzednich snów. Ciekawe. Pozdrowionka ! :)
|