Obudzilem sie po 4 godzinach i zacząłem oglądać filmy roberta noble przez godzine ,a nastepnie polozylem sie w pozycji jak do spania i czekalem.Moje cialo bylo juz uspione a ja tracilem swiadomosc na jakis czas ,ale ją odzyskiwałem.Niesty pozniej najwyraźniej usnełem i miałem LD . i W sumie szedłem sobie ulicą i mówie do siebie dalej mam ld.Prubowalem wiele razy wychodzic z ld do obe ale nic,ale przypomnialem sobie nagle o pewnej technice która ktos opisał chyba na tym foru.Mianowicie ,że we śnie klade sie w tym przypadku na ulicy i zamykam oczy a następnie wizualizacja wyjścia i tak tez zrobilem.I nagle cofnelo mnie do ciala i zaczelo tak strasznie sie obracac ,takie dziwne uczucie i coraz bardziej i bardziej .Wiedzialem że juz jest blisko noi stało sie nagle poczułem takie przejście z poziomu do pionu.Taka jakby zamiana.
Pojawiłem się w jakimś pokoju w przyjemnym dommku jednorodzinnym.Oczywiście sie cieszyłem bo to moje pierwsze OBE.Odrazu wyleciałem przed dom.Latanie szło mi fatalnie ale jakos dalem rade.Bylo to piekne miasteczko i chodzilo tam ludzie,pełno zieleni i wogóle piekne .Więc sobie tak latałem i nagle wszedłem do jakiegos budynku a tam bylo wesele .Niestety popęd seksualny dał o sobie znać(wiedzialem ze zle robie ale nie moglem sie powstrzymac)zlapalem jakąś laseczke i zaczelem sie za nią brac ,trwalo to chwile ,ale nagle znowu pojawilem sie chybaw LD i znow zasosowalem lezenie i wizalizacje i zaczeło znowu mną tak samo kręcić i nagle postawienie do pionu jak poprzednio
Pojawilem sie drugi raz w tym samym miejscu w tym pokoju i znowu wylecialem przed dom .Bylo tak jak poprzednio.Chociaż w sumie nie zwracałem uwagi na szczegóły.Byli tam ludzie i tak sobie latałem kolo nich i powiedziałem sobie ,że jzu mój popęd ze mną nie wygra bo są ważniejsze sprawy .I nagle naszła mnie myśl o MTJ i pytam się kogos gdzie jest moj mtj i ktos pokazal ręką w prawą strone więc polecialem tam.Póżniej zaczynaly pojawiac sie strzałki białe więc szedłem za nimi i na koncu byly dwie babki które pokazały że mtj w górze i pokazały na niebo.Wcześniej o tym pomyślałem ze w górze ,dlatego pewnie tak odpowiedziały.I nagle pomyslalem że odwiedze swojego dziadka ,który nie zyje juz jakiś czas.I mówie do siebie prowadź mnie do dziadka i zaczeło mnie samo unosić pod kątem 60 stopni w strone nieba,ale pomyślałem ,że to za wolno leci i powiedzialem teleportacja dziadek i zrobilo sie ciemno i zamknelem oczy i jak chcialem otworzyć to nie mogłemi i wrócilem do ciała,później żałowałem bo mogłem spokojnie sobie lecieć powoli ,a nie się spieszyć.
Wydaje mi się ,że to było OBE nawet 2