Ostatnio prubowałem 4+1 ,ale nic usnąłem nawet ld nie mialem .Dzis znowu sprubowalem i wyszedlem ,ale tym razem juz nie przez LD ,wiec to duzy sukces.
Ułożylem sie do spania po wybudzeniu ,ale nic moze co jakis czas jakies dziwne uczucia ,gdy zacząłem wizualizowac wyjście z nad sufitu pojawialy sie jakies drgawki i dziwne uczucia ,ale jakos nie moge tą metodą wyjśc chociaz bardzo sie skupiam .Powiedzialem pierdole i polozylem sie normalnie i czekalem.Najgorsze jest to ,że podczas tego czekania nie moge uspokoić mózgu dryfuje wszędzie ,mysli o wszystkim,wiec pomyslalem ze usne i wyjde przez ld jak ostatnio.no ,ale nie zdążyłem usnąć i nagle pojawily sie wibracje i kręcenie i ciemnośc i pojawiam sie w jakims domu,ale tym razem w moim miasteczku tylko wszystko zmienione .Mowie sobie o wyszedlem .Patrze na duża szybe i widze 2 kolegow kaluznego i hanieckiego ze szkolyi mowie do nich ze niedlugo wroce ide polatac .I polecialem pozniej troche szedlem i spotkalem szleka tez ze szkoly ,który niósł loda i dalismy sobie cześc i poszedlem dalej ,ale zaraz sie odwrocilem bo zobaczylem ,że kolo szleka nagle pojawil sie samochód i pali nim gume chociaz nie jest w samochodzie tylko loda wpierdala a jakby jedna ręką gazuje .Poszedlem dalej i zauwazylem moją mame.Zacząłem biec i tylko jej powiedzialem czesc i pojawil sie kolo niej wozek z dzieckiem ,zapewne moja siostra,Nieestety jak ją minąłem wyjebalo mnie do ciała.Może dlatego ,że biegłem
Po obudzeniu ,bylem zadowolony ,że wyszedlem nie przez ld i polozylem sie spac i mialem mnóstwo snów i ld ,tylko gdy jak sie kladlem na podlodze i prubowalem wizualizowac wyjście tak jak ostatnio budzilem sie odrazu ,a może bylem poza cialem dlatego wracalem ,sam juz nie wiem
Ogólnie moje 5 wyjście z czego 2 na pare sekund .Chciałbym wychodzic na dluzej ,ale ciezko