|
|
Nie będzie zbyt szczegółowe bo nie pamiętam za wiele ale od początku. Świadomość rozbudziły mi wibracje, podkręciłem je, zrobiłem TR i wyszedłem. Udałem się na balkon, dostrojenie było średnie ale poprawiło się gdy zacząłem mocno oddychać i pocierać ścianę. Rozluźniłem się i poprosiłem o przewodnictwo. Praktycznie od razu zacząłem lecieć a po chwili zobaczyłem postać o dużych skrzydłach. Był to jakby anioł ale wyglądał trochę tak jakby był zrobiony komputerowo. Leciałem tyłem, on był z przodu i trzymał przede mną otwartą księgę. Powiedział jeszcze do mnie ,,Jesteś kim jesteś" i następnie czytał mi z tej księgi. Nie była chyba napisana po polsku ale wszystko dokładnie rozumiałem. Nie pamiętam o czym czytał. Gdy się spytałem kim jest, jak się nazywa to z początku nie chciał ale potem zaczął wymieniać swoje imiona. Powiedział trzy ale skończył bo i tak bym ich nie zapamiętał. Teraz też nie potrafię sobie ich przypomnieć ani tego co było w księdze.
| ||||||||||||||||||||||