oobe.pl

Start Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Forum
Notatnik mruka

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 

entry 15.08.2011 - 18:22
ostatnio wyczytałem w książce B.Moena...o czymś takim jak "równowaga miedzy interpretatorem, a postrzegającym". Interpretator...to ta część naszego mózgu, która analizuje itp. Postrzegający...tylko postrzega...banalnie proste. Jako, że niemal zawsze miałem problemy z zasypianiem to zauważyłem, że to ćwiczienie jest cudowne.......jeżeli chodzi o wyciszenie umysłu, czy zasypianie - nie w sensie pie#@lenia bzdet, nie myśl o niczymi, nie martw się, przewietrz se pokój, kup melatonine itp. Umysł poprostu sam, naturalnie się wycisza. Odpływa. Zasypia. Genialne ćwiczenie.

A ćwiczenie, polega na nie dopuszczczeniu do rozwinięcia się myśli. Tzn. inaczej. Zauważeniu, że nie postrzegamy, a analizujemy/interpretujemy. Pomaga to przy każdej wizualizacji. Np. jakiejś sceny. Podczas takiej wizualizacji, w pewnym momencie zauważamy, ze nasz mózg, za bardzo wciąga się w analize jakiegoś szczegółu i kojarzy go z czymś innym, co oddala nas od wizualizacji. Nie analizowanie, a jedynie postrzeganie, pozwala na płynne wyciszenie umysłu i brak tracenia energii na szczegółowe wizualizacje.

Podobne ćwiczenie...można znaleźć w NEW R.Bruce'a. Z tego co pamietam...ćwiczenie wyciszania, polegało tam na ucinaniu wszelkich myśli. Tam jakby nastawiamy się na myśl. Czekamy na nią i ciach. Stopujemy. Tutaj nie czekamy, nie oczekujemy, nie nastawiamy się, że coś zaraz się pojawi, co będziemy musieli uciąć. Tutaj gdy coś się pojawi, zauważamy że się "pojawiło"...i wracamy do naszej wizualizacji, czy elementu koncentracji, np.oddechu.
Bardzo subtelna różnica....



ps. jak bardzo, ta równowaga pomiędzy interpretatorem, a postrzegającym może zmienić nasze życie.
Niesamowite. Przypuśćmy taka sytuacja: facet widzi kobiete. To jest idealna równowaga (chociaż powinno być: dusza widzi dusze...wtedy by było idelanie.
I teraz patrzcie jak nakładają się nasze interpertacje....i jak to może zniekształcić cały obraz, ktory widzimy.

dusza widzi dusze ...idealna równowaga pomiedzy interpreatorem, a postrzegającym
facet widzi kobiete...
facet widzi kobiete blondynke itp. itd...
facet widzi kobiete w mini, wymalowaną...
facet widzi kobiete w okularach...
Poza tym pierwszym przykładem, w każdym nastepnym nasz mózg dodaje sobie pewne skojarzenia/założenia totalnie bezsensu i ktore, mogą całkowicie zakłucic postrzegany obraz.

Ile to sytuacji w naszym życiu było by prostych, gdyby ta równowaga w danej sytuacji była zachowana...hmmm



Postrzegać, a nie interpretować....bardzo dobre ćwiczenie. Polecam

 
« Następny starszy · Notatnik mruka · Następny nowszy »