Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> Bezsenna Noc I 4h Snu
heksakosjoiheksekontaheksafobia


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 | Kategoria: sny
entry 30.07.2012 - 10:58
jo opisze to pokrutce żeby nie zapomnieć i jak będe miał czas to uzupełnie
koszmar miałem nie taki jak zwykle
gra logiczne /przeciwnik isę wkurzył/zchakował gierke/ wylazła/ poczułem że to coś złego/ leżałęm koło tego jak fizycznie/ otworzyło się wyglądało jak skorupa/ brat do tego zagadał/ otworzyło sie/ wyglądało okropnie nawet muzg odszedł wydawało mi się że to jest demon opentał kogoś/zakryło się / teraz wstałęm odszedłem od tego/ w pokoju było wiele totemów jak z egiptu/ matka zapytała czy są prawdziwe/ wszyscy zaczeli troktować demona jakby był na swoim miejscu/ podszedłem do niego i zmieniła się w wrużke/ O nie uwierzyła w siłe demona i demon ją opentał/ pozwoliłem demonowi zamieszkać w moim ciele / demon się uspokoił / zrobiliśmy akcje że włazimy w rownoległy świat/ demona prawie pokonaliśmy/ utknełem tam na 7 dni bo zbt wolno biegłem/ pomyślałem miejsza/ poprzyjaźnie sie nia jeszcze / po moim wyjścu ona się przestraszyła i ktoś z nas porozżucał wszelkie robactwo muchy pchły/ i to demona wystraszyło i uciekło

stoje sobie przy windzie i patrze jak dwaj kolesie gadają jeden miał ostrze jak kajak zakończone metr za łokciem i stwierdził ze się wyprowadza bo mu się nie podoba z powodu demona uciekł / zaczepił mnie jakiś pająk zwaliłem go i on na powrut wskoczył to była ona pani demon:)
przyzwyczajiła sie do mnie
najfajniejsze było to jak zostaeł tam na tydzień i czułem się jednością z tą panią demon teraz nawet stwierdzam że ona została w mnie

zabawne jest to że akcja działa się od początku do końca w pokoju w którym spałem i pozycja początkowa się zgadzała i na końcu jak stałem przy windzie wiedziałęm że udeżam bez sęsu astralnym ciałem jak problem tkwi w fizycznym:) taka moja głupota bywa zabawna <wstydzi się >
pozdrawiam postaram się wieczorkiem to opisać dokładniej:)

______________________________________________________________________________
nie będę usuwał cześci wyżej tylko napisze rozwnienięcie niżej:P
grałem na telefonie w gre coś jak uciekanie w grze pacman grałem i się troche z tym żołtym bawiłem ciągle przed nim uciekałem i ciągle przed nim byłem o centymetr się żołte wkórzyło i zchakowało gierke starałem się ją wyłączyć i iść do brata bo ciągle miałem uczucie że jak mnie dogoni to stanie się coś złego [przejdzie do świata fizycznego]
już uciekłem mu na następną plasze już się czułem bezpieczny a to mie zagoniło z obu stron i dotkneło przerwało mi na chwile świadomość i leże w tym samym pokoju t prawidłowej pozycji a tamto jest za oparciem u mnie w nogach
czuje to wiem że tam jest chociaż mnie nie przeraża czuje do niego respekt nawet nie chcę tam zaglądać,
agle wchodzi do pokoju brat i odsłania oparcie i jest tam coś w jakby kuli skulone istnieje przeraża samym widokiem mówie bratu musimy to zniszczyć staram się przebić przez jej skorupe a to coraz to lepsza skorupą dysponuje mówie do brata "dosłoń" on odchyla skorupe pod nią były 4 inne i pod nimi był stwur bardzo przerażał mnie wyglądem ale to ciągle była skorupa ...jak coraz dalej zostawał odsłaniany coraz bardziej się bałem i coraz bardziej byłem podekscytowany co jest dalej nie umiejszając tego jak bardzo czułem do tego respekt ... w końcu została odsłonięta ostatnia warstwa zaczął z niej wypływać zielony glut który uwarzałem za mózg tego czegoś i już miałem strzelać jak się zawachałem [a jeśli nie trafie?] czekałem chyba sekunde na swoją reakcje i chybiłem i zmnieniło mi się byłem nadal w tym samym pokoju a jednak stałem na nogach i czułem żę ten demon jest moim panem i mam się jego słuchać bo inaczej będzie zły na około było pełno artefaktów rodem z egiptu pełno złota i przepychu chociaż było tylko cztery przedmioty to ich moc wydawała się być ogromna i przyćmiewała inne przedmioty ,
mama zapytała czy te przedmioty są prawdziwe ,a ja szybko analizując szukam w pamięci czegokolwiek co by było z nimi powiązane i nic nie znalazłem na poczekaniu wymyśliłem że to zostało zamówione z egiptu przez "mojego pana" do rozwoju zdolności . to kłamstwo miało w sobie tyle sęsu że sam w nie uwierzyłęm mama odchodzi a ja zostaje odwrucony plecami do mojego pana i przerażony staram się nie spotkać wzrokiem z moim panem odwracam się spietrany jak nigdy i powoli rozglądam sie za sobą w centralnej części pokoju był ten świecznik a na świeczniku bóg, nagle moje lęki mineły zaczęłem w myślach kpić coś tak małego ma być bogiem wszechmocnym? hee to jest śmieszne że się wogóle bałem:) nagle bóg zademonstrował swoją siłe zobaczyłem ciemno fioletową "aure"[ jak w anime] która była bardzo przerażająca i wypełniała cały pokuj i urwało mi świadomość
do pokoju weszli członkowie rodziny i 2-óch innych rodzin żę wyglądało to jak spotkanie na psaterce tyle że obiektem uwielbienia nie był bóg a demon każdy wydał sie akceptować demona, dawali mu jedzenie picie najdroższe smakołyki aż ktoś wszedł do pokoju z rodziny i zaczął krzyczeć "ludzie otrząśnijcie się!!! to przecież tylko śżwiecznik!!!" zaczeli się ludzie kłucić
-nie bluźnij!
--jesteście chorzy trzeba was leczyć, ten bóg nie istnieje!!!
nagle ktoś krzyknął
-boże ukaż tego nieiwernego za jego nieczystość
niweierny z kpiącym uśmiechem zbliżył się do świecznika i go podniusł
--gdzie jest teraz waż bóg?

ze świecznika zaczął spływać na niewiernego mózg demona już po jednej kropli niewierny był totalnie przerażony już się nie mogł ruszyć a płyn zaczął wpływać uszami nosem i oczami do wnetrza niewiernego
zaproponowałem swoje ciało w zamian za to żeby uwolnił niewiernego demon się zgodził kolejne urwanie i jestem w innym świecie już iceikamy po skończonej akcji i brat się potknął i upadł nie mogłem go zostawić wiec wruciłem do niego i podniosłem go gdy ten już się podnius to miałem wyjątkowo mało czasu żęby uciec brat zdążył a ja nie podczas gdy to brat już był przy wyjściu to ja byłem ledwo 2 metry dalej niż brat sie wywalił powiedział mi na dowidzenia że za tydzień wrucą po mnie tylko szybko wracaj do przestrzeni stworzonej przez demona, tak wiec niebałem się tego ze zostane tam na wieki, przyzwyczaiłem się do demona i stał się on częścią mnie i po tygodniu gdy już wyszedłem zrobiło mi isę smutno że musiałem go opuścić urwało mi świadomość i stoje w pokoju i wszyscy liczą na to że zakończe proces oddzielenia i wszystkich uratuje , ale ja chciałem żeby demon został blisko mnie już na zawsze... chciałem to wykrzyczeć ZOSTAŃ NIE ODCHODŹ!!! BĄDŹ PRZY MNIE NA ZAWSZE!!!
zamienił się w robaka i on albo ja uwolnił wiele robaków żeby zamaskować swoją ucieczke
znów urwało mi świadomość i stałem przy windzie oparty plecami o włączniki czułem że winda prowadzi tylko w jedną strone do góry rozejżałem się po pomieszczeniu i zauwarzyłem że przypomina to przychodnie wielkie przeszklone okna i czekałem na coś dłóższą chwile wsłuchiwałem się w otoczenie i usłyszałem rozmowe kolesia z kajakiem zamiast w miejscu ręki i kogoś z kim rozmawiał nie mogłem isę przyjżeć taki zwykły ktoś bez wyrazu po tym kimś została mi tylko plama nic wiecej
kajakaż powiedział
-tu isę robi zbyt niebezpiecznie zmywam się
plama odpowiedział mu
--jak tego pragniesz to tak zrub
i zauwarzyłem robaka na mojej ręce odgoniłem go [nie lubie zabijać niewinnych istot]
wsłuchiwałem sie w rozmowe ale nic nie słyszałęm rozpraszał mnie robak
odganiałem go wiele razy a on i tak wracal w to samo mniejsce wkońcu się zirytowałem i zaczełem go trzaskać z całej siły a on jakby miał ochrone nie mogłem go zmiażdyć ani nic poprostu wracał... po chwili się zorietowałem że śpie przecież ja leże właśnie w magazynie i to mucha mnie tyka tak wiec zmieniło się otoczenie i leżałem na łużku jak sie okazało w prawidłowej pozycji nie mogłem ruszyć lewą ręką była zdrętwiała dokładnie pamiętam to uczucie z moich pierwszych świadomych snów[gdy jeszcze nie słysałem o ezoteryce] starałem się odgonić tą muche chociaż wiedziałem że to nie ma najmniejszego sęsu i tak do końca:)
mam nadzieje że błędy stylistyczne i ortograficzne nie przeszkodzały tak bardzo
pozdrawiam cieplutko:)

« Następny starszy · heksakosjoiheksekontaheksafobia · Następny nowszy »

Komentarze

post 09.08.2012 - 16:42
Komentarz #1


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 563
Dołączył: 10.09.2007
Skąd: Ełk
Nr użytkownika: 2037



no i kiedy miales uzupelnic ;p

jak zwykle co odlozone ;]
Go to the top of the page
post 09.08.2012 - 17:26
Komentarz #2


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 457
Dołączył: 30.08.2011
Skąd: zachodniopomorskie
Nr użytkownika: 8565



e tam ciągle za mało czasu:( chociaż postaram się zrobić jakiekolwiek uzupełnienie:)
Go to the top of the page
post 09.08.2012 - 20:31
Komentarz #3


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 457
Dołączył: 30.08.2011
Skąd: zachodniopomorskie
Nr użytkownika: 8565



oki można już czytać, chociaż nie polecam:P
Go to the top of the page
post 10.08.2012 - 08:01
Komentarz #4


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 563
Dołączył: 10.09.2007
Skąd: Ełk
Nr użytkownika: 2037



<szok>
to jak opisales sen, jest o tysiac razy lepsze, z emocjami niz to jak to stresciles po analizie ;p fajnie sie czyta :]
Go to the top of the page
post 10.08.2012 - 14:28
Komentarz #5


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 457
Dołączył: 30.08.2011
Skąd: zachodniopomorskie
Nr użytkownika: 8565



dzięki :) wiekszość moich snów jest mdła i dlatego nie ma w nich opisanych uczuć:( tu tak poprostu czułem:)
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · heksakosjoiheksekontaheksafobia · Następny nowszy »
 
Mój obraz