|
|
Witam wszystkich Jestem nowy na forum, ale chciałbym zapisać tutaj swoje doświadczenia odnośnie podróży poza ciało, oraz oczekuje pomocnych komentarzy od osob ktore maja tych doswiadczen wiecej i wzajemnej motywacji od poczatkujacych jak ja. A wiec prosze sie nie smiac gdyz przewaznie ponizej opisane doswiadczenia sa wklejone z mojego komputerowego notatnika i byly pisane zaraz po przebudzeniu takze sa napisane bardzo prostym jezykiem :) Wlasnie zauwazylem ze gdzies pierwsze wyjscie mi sie zagubilo, ale ze to co pierwsze sie dobrze pamieta wiec polece z pamieci. Metoda 4+1 bdb sie wybudzilem patrzalem w ciemnosc najpierw na plecach dosc dlugo potem na boku, az wkoncu powiedzialem sobie ze ide spac na brzuchu i patrzalem jeszcze chwile w ciemnosc, i nagle mialem cos ala hipnagogi ale bardzo realne a ja bylem obserwatorem, jak jakies ladne dziewczyny tancza toples chyba ;). I nagle przenioslo mnie, i jestem w piwnicy bardzo ciemno, idzie ktos przede mna, nagle jest tjb skrzyzowanie, i gosciu skreca w lewo i znow w lewo tjb w jakies pomieszczenie wszedl, nagle z naprzeciwka tez ktos idzie i tam wchodzi. [OO i wlasnie w tej chwili mi sie przypomnialo ze kiedys mialem straszne horrory senne w zwiazku z piwnica i ciemnoscia i ludzmi w piwnicy (teraz nie wiem czy mi sie to snilo w tym zyciu czy w innym tak mocno wracam do przeszlosci :O), wczesniej tego nie pamietalem, tjb gleboko w mojej swiadomosci to bylo zakorzenione.] I nagle poczulem ogromny lek wiedzialem ze zaraz ktos tam wyjdzie, i zrobi mi cos zlego albo zaatakuje nozem albo cos i zabije, i nagle zawial kurz, taki jak ktos w westernach wchodzil do baru przez te drzwiczki, to zawial taki wiatr z kurzem, i wiedzialem ze zaraz stanie sie cos zlego, wiec mowie wiem ze jestem we snie i nagle pisk w uszach i wisze nad swoim cialem, przesunalem sie kawalek dalej obok drzwi i mowie ale ciemno otworze oczy to bedzie jasniej, i otworzylem juz w ciele ;D Następne wyjście mam już w notatniku Najpierw lezalem na plecach ale nie moglem za chiny patrzec w ciemnosc bo skupic się nie moglem, OGOLnie obudzielm się po 2 i się troche rozbudziłem. Potem poszedłem na lewy bok i nagle miałem tak jakby biale światło przed oczami i migawki, potem poszedłem na prawe plecy z których najczęściej cos miałem, i nagle poczułem cos dziwnego i podtrzymałem to nie balem się jakis dźwięk do tego był i powiedział ze chce latac i unosic się w pokoju i nagle jestem jestem w swoim pokoju i nic nie widze ale czuje ze stoje, myslami znalazłem się nad lozkiem, potem przy drzwiach, nastepnie przypomnialo mi się o dostrajaniu wiec podleciałem i wziąłem z biurka jak mi się wydawalo komorke i mocno ja trzymałem i patrzałem na nia i nagle wszystko zacząłem lepiej widziec z ciemności robilem się coraz lepiej, i nagle pomyślałem żeby wyfrunąć przez drzwi i byłem u mamy w pokoju i mowie jej ze wyszedłem i mowie zobacz umiem latac, ale cos nie moglem wznieść się w powietrze, a ona mówiła żebym pokazal. Całość trwala w miare dlugo, nie wiem dlaczego wróciłem do ciala chyba po prostu zacząłem tracic dostrojenie.Mama czasie jak do niej gadałem, mowi ze się pocila, bo jak już wstalem w swiecie fizycznym to ona tez. Ale to co mialem wczoraj to dopiero bylo przezycie w ŚF trwało na moje oko dobrych pare godzin, i gdyby nie moja mama ktora mnie obudzila to pewnie dlugo jeszcze bym tam siedział :) Wyszedłem z brzucha standardowo !, wyobrażałem sobie kule energii jak mnie wyciągają itd., okno lekko otwarte A więc tak nie wiem o ktorej wyszedłem, obudziła mnie mama o 9.30 wydaje mi sie ze byłem na prawde bardzo dlugo, miałem caly czas świadomość ze tam jestem, nie pamiętam co było przed zanim byłem w jakims sklepie. Ale w sklepie bawiłem się cos z nieznajomymi rzucaliśmy się czyms psikalismy woda itd., kolega zjeżdżał (był jakis inny to nie był człowiek) winda i takie tam – akcja w sklepie na nasze toczyla się z 2 godziny może. Ganial mnie ochroniarz itd. Najpierw było pusto jak się bawiliśmy, sami w 3 ja jakich gosciu duzy i chyba bez koszulki i jakas kobieta nie pamietam jej za dobrze, nastepnie jak juz dlugo sie ganialismy bawilismy rzucalismy itd pojawil sie ochroniarz i myslalem ze mnie goni a on poszedl na zaplecze, juz na prawde nudzilo mi sie w tym sklepie wiec idac do swoich przyjaciol obok lady , powiedziałem sobie ze chce żeby moje wyższe JA przejęło kontrole(bo czytalem ze tak monroe robil), i od razu obraz się zamazal, wjechaly dziwne uczucia inne dzwieki. zobaczyłem tjb siebie skulonego jakby dziecko jak jest w lonie matki (embrion?) takie skulone, tak jakby ja byłem tak skulony na lozku, ale widziałem siebie z boku, i cos było na mnie !, nagle poczułem ze leze tjb na brzuchu i ktos mi siedzi na plecach, przy okazji przez chwile leciałem tjb przez ciemnosc i nagle jestem w pokoju leze, z jakas kobieta która trzyma moje dziecko na rekach, i cieszy się ze wróciłem tj . z wojny czy cos ? nie pamiętam. Wiem ze cos ja boli, dziecko było fajne, ale w największym paluszku u nogi wystawaly jej tjb 2 szpilki, ja się zaśmiałem ze już malym batmankiem jest, i gdy nagle, mój tata? Który siedział za mna powiedział mi na ucho ze ona nie wie ( w snie zrozumialem to, ze ja byłem Batmanem ? albo jakims innym superbohaterem? Ale moja zona tego nie wie) nagle ten pan i jeszcze ktos, a i pamiętam ze mój prawdziwy tata tez tam był otworzyliśmy książkę, i zaczęliśmy ja przewracac, była normalnie literowana, i na kazda strone oni kruszli marihuane, Az zatrzymali się na innej gdzie był chyba obrazek bez slow, i dali ta marihuane ale ona wyglądała jak mech w sensie od dolu miala duzo ziemi, i położyli to na książkę. Kurde jestem zły bo pewnie gdyby nie wjazd mamy to wiecej rzeczy bym zapamiętał, trwalo to wszystko a najbardziej zabawa w sklepie bardzo dlugo !!! i byłem w 100% swiadomy. Myśle ze z ta ksiazka moglo chodzic o biblie, w ktorej jest opisane jak powstala ziemia, chodz wiadomo moglo to miec sporo przekazow : ) nie wczytywalem sie w ta ksiazke
|