Poniżej opis dzisiejszego wyjścia
Metoda 4 + 1
Leżałem dłuższy czas na plecach, cale cialo zdretwiale, postanowiłem położyć się na boku bardzo wygodnie, patrze w ciemność Az nagle przeturalem się i spadlem z lozka już nie fizycznym cialem, chodziłem po pokoju wszystko fajnie widziałem, usiadłem na podłodze i patrzałem w lustro i byłem w pozycji medytacji po turecku ?a nade mna byłem tez ja tylko miałem twarz lekko obrocona w jakas strone w sensie było nas 2 potem starałem się latac ale cos nie moglem, chciałem przejść przez sciane ale nie moglem nagle mnie lekko powróciło do ciala ale znow tjb wszedłem glebiej w lozko i znow byłem w oobe i postanowiłem odwiedzic okolege i mowie jego imie i ksywe i wyobrażam sobie ale nic się nie dzieje, nagle slysze ze mama radio włączyła i mowie do niej żeby ściszyła, i w tym momencie wiedziałem ze to mnie wroci i nagle jestem w ciele ale się nie ruszam myśląc ze znow wyjde, ale nie udalo się. Radio było wylaczone. Zauważyłem ze cos nie mogę dlugo się utrzymac może, ale za to coraz czesciej mi się to zdarza : ). No i najważniejsze nie mam zadnych wibracji tak jak inni i nie czuje fazy oddzielenia, po prostu mnie wyrzuca. Wydaje mi się ze ten w lustrze na de mna to było moje Wyższe JA bo jak na nie popatrzałem to mialo twarz z boku i tak jakby wiedzialo wszystko co się dzieje heh