|
|
Caly dzien robilem rzeczy ktore wydawaly mi sie bezsensnowe.. praca, ukladanie towaru ale nie bylo to jakos super nwm męczące, ba.. odpowiadalo mi to. odpowiadala mi praca którą wczesniej sobie wyobrazalem jako zlo konieczne ! Te słowa rozpoczynające temat są odpowiedzią od Wewnętrznego źródła.. kiedy ustaliłem sobie że nazwę słowo " Przestrzeń " jako element żeński, Ta - Przestrzeń a Bóg jako element męski, Ten-Bóg nagle wydarzyło się coś niespodziewanego. Odzyskałem kontakt z nim, z nią.. odzyskalem kontakt z jednością... Olśniło mnie. Nie ! Oświeciło mnie !! Nagle usłyszałem głos przemawiający moim głosem tymrazem był on tak oczywisty że po prostu nie miałem wątpliwości że gadam ze sobą, ze swoim źródłem. Może nie " swoim " ale no kurde trudno ubrać to w słowa... Gadać z wszechświatem oo ! i to była właśnie odpowiedź na moje pytanie-udrękę w umyśle " Ehh.. Human Design mówi że mam krzyż reinkarnacyjny - droga niespodziewanego " ( napisze o tym pozniej ) Nom i dokładnie przed chwilą podczas tej dlugiej konwersacji doznałem oświecenia... oświecenie - świadomość duszy, świadomość kosmiczna, kontakt z jednością. nie ! bycie jednością ! Tutaj napiszę to co pamiętam z konwersacji: * robiąc pastę z makreli, po obejrzeniu tresury matrixa i zakończenie to wielkimi mądrymi słowami( to był wstęp do oświecenia) " Tresura Matrixa - Jeśli nie możesz z czymś walczyć, sprzymierz się z tym " * Tak sobie robię tą paste z makreli i tak w sumie zauważyłem że jakąś mądrość z siebie wydałem i nagle pytam siebie " Hmm jeśli nie możesz z czyms walczyc, sprzymierz się z tym " " Dokładnie tak " odpowiedział głos ( nie byłem tego świadomy, bo jestem przyzwyczajony do rozmowy w myślach ) " W sumie racja - odpowiedziałem... to ma sens.. jeśli mówisz że czegoś chcesz oświadczasz wszechświatu że tego nie masz ( dopowiedzenie - wszechświat zawsze da to czego ci potrzeba; zawsze ci pomoże w doświadczaniu pod warunkiem że nie będzię to ingerowało w wolną wolę " innych " ) *mówiąc dalej* Ale jak to tak właściwie jest z tym wyborem? Wyobraźmy sobię że jestem na rozstaju dróg i mam do wyboru prawo bądź lewo - Tak naprawdę jesteś nieskończonością wyborów. No dobra skoro tak twierdzisz.. ale zastosujmy się do tego przykładu. Jestem na rozstaju dróg i mam problem bo nie wiem co wybrać.. - Wystarczy być sobą. * Moje ciało automatycznie odłożyło robienie pasty z makreli... usadło na podłogę przytulajac sie do kolan - Pozwoliłem naturalnie energii przepływać przez ciało, robię już to nieświadomie, jak oddychanie* - Jak to sobą? co to ma do rzeczy? - Spójrz * rysując wyobraźalnie lewą stronę *. Jakkąkolwiek drogę byś wybrał, zawsze znajdziesz się tam gdzie chcesz być, zawsze znajdziesz się u celu. - Ale jak to.. przecież mam do wyboru dwie mozliwosci ! - Owszem - Ale którą drogę wtedy wybrać? - Powiem ci to inaczej, bo nie rozumiesz teraz co to znaczy być sobą. Jeśli zastanawiasz się którą decyzję wybrać, zawsze, ale to zawsze zapytaj się siebie w głebi " Którą drogę wybrać? " Pierwsza myśl która ci się nasunie do głowy będzie odpowiednia, następna będzie z poziomu umysłu.. czyli ta pierwsza będzie " najwłaściwsza " Tak naprawdę nie ma najlepszej drogi, najwłaściwszej drogi ponieważ zawsze dotrzesz tam dokąd zamierzałeś iść( plan wcielenia ) - Kurde nadal nie rozumiem.. ale jak to znaczy być sobą? - Jak to nie wiesz.. czy nie pamiętasz tego że mówiłem ci poprzez tych wlasnie dwoje facetow z tresury matrixa że to czego się wypierasz nasila się, kontrastruje? Oświadczasz wszechswiatu że tego potrzebujesz, ale wszechświat dokładnie DOKŁADNIE WIE CZEGO POTRZEBUJESZ.. i teraz on ma z tym " problem " bo mówisz jedno a wychodzi na drugie więc jedynym rozwiązaniem jest stworzenie kontrastru. Stworzenie takiej sytuacji która upewnia ciebie " Czy tym własnie jesteś? " na przykład twierdzisz że chcesz być bogaty... ale wszechswiat wie ze w glębi duszy już jesteś bogaty, jedynie co mu zostaje to stworzenie iluzji kontrastru, oddzielenia, żebyś się dowiedział " No jestem bogaty " Pojawiają się wtedy sytuacje gdzie widzisz w swoim otoczeniu biedę... następnego dnia ktoś do ciebie przychodzi - nawiasem mówiąc jesteś z tym kimś umówiony wczesniej.. umówiliście się jako dusze że to co się wam przytrafi z wami jest tym czego tak naprawde chcecie, potrzebujecie - Więc ta osoba do ciebie przychodzi i mówi ' Panie... Ma pan może jakiś grosz ? " I ty teraz masz dwie możliwości.. Albo dając mu wsparcie finansowe, bo przecież twierdzisz " Jestem bogaty " ! albo odmawiając... to są właśnie te dwie drogi. Co się stanie gdy mu odmówisz... - nom co ? - Zaprzeczysz samemu sobie.. zaprzeczysz tym że jesteś bogaty. Czym się później to objawia? - Tym że później mówie " (*nie mówiąc tego świadomie* jestem biedny ) - chce być bogaty " - A co robi wszechswiat gdy mowisz " chcę " ? - No że niby twierdze ze nie mam tego czego mi potrzeba. - A kiedy mówisz że jestem i tym i tym? kiedy twierdzisz że jesteś zarówno Bogaty i Biedny ? * Doznałem oświecenia * ( po 10 minutach wpatrywania się z opuszczoną koparą i telepatycznie " jakby jakoś automatycznie * doświadczając w międzyczasie śmiechu, radości, wynikająca z "absurdu, boskiej dychotomii " nagłego zrozumienia sprawy ) Wtedy zostaje tylko bycie.. zostaje tylko bycie.... ... ... - Tak, wtedy jesteś prawdziwym sobą.. nie potrzebujesz już kontrastu, iluzji oddzielenia, nie potrzebujesz " Yin- Yang " żeby doświadczyć tego czego chcesz.. po prostu tym jesteś. " Chce się z tym podzielić z innymi " Ale czy wtedy znaczy że czegoś nie mam? - Akurat w tym przypadku to nie ma znaczenia, wszechswiat nie widzi tego czy coś masz czy czegos nie masz, nie widzi tego czy potrzebujesz czy nie potrzebujesz.. tak naprawdę to jest uczucie.. uczucie miłości. I tym uczuciem bądź przez całym czas.. Bądź miłością, Bądź jednością, Bądź wszystkim czego tylko zapragniesz ! -------------------------------- Tak o to narodził się nowy Tymoteusz.... I co mi teraz zostaję? - Doświadczać życia, celebrować życie. Świętować je... Teraz już doświadczyłeś tego co chciałeś tak naprawde doświadczyć, nie rozumiałeś " Kurde.. jak tak może być ?! " I tak własnie wygląda rozmowa Boga z Duszą.. Dusza chce doświadczyć czegoś czego nie rozumie, mimo że wie że tak będzie.. chce się przekonać na wlasnej skórze że tak jest. - Teraz chcę aby uczucie jedności było na zawsze. - Nie.. powiedz inaczej.. Powiedz że Jesteś jednością - Jestem Jednością... Jestem Bogiem. - BRAWO !
|
|