Sallys


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 | Kategoria: Regresja
entry 05.07.2012 - 22:46
Jest 23 41 więc przepraszam za bledy

sluchalem nagrania jak poprzednio ale bylem mniej skupiony jakos, dobra do rzeczy

Wydaje mi sie ze dzis to wymysl mojej wyobrazni, lecz do rzeczy

wydaje misie ze bylem w egipcie lub palestynie i bylem pasterzem czy kims takim, tak czy owak odludkiem. widziałem w tle jakieś miasto. Pod koniec zycia wydaje mi sie strzeglem czegos i ktos mnie zabił od tyłu... znowu.

Choć tym razem wydaje mi się ze to tylko taki sen był. hmmmmm z tamtego jakieś nauki mozna bylo wyciągnąć ale z tego? hmmmm do rana coś moja podswiadomosc wymysli

Pozdrawiam, dobranoc

 | Kategoria: Regresja
entry 04.07.2012 - 12:52
Słuchałem nagrania kominka i jestem zaskoczony to nie mógł być sen, byłem świadomy więc wiem, że moja wyobraźnia nie ingerowała to było wspomnienie.
Dobrze więc wkleję tu notatkę którą napisałem od razu po moim przeżyciu:
CYTAT
Najpierw mam wrazenie ze bylem w iraku palestynie czy gdzies tam widze typowego mieszkańca i zmiana miejsca na chyba wlochy. Wloskie domy i przekierowanie do Warszaw 2wś duzo ludzi rozmytych gdzies sie spiesza, trzymam aktowkę i mam plaszcz dlugi jestem zamyslony. Koniec zycia- jakis las, czuje nieduzy smutej moze zal. Niezbyt szczegolne emocje-zamyslenie. mam zwiazane rece patrze w dol strzal w tyl glowy i leze martwy wraz z innymi trupami. Koniec. Niesamowity relax, lekkie nudnosći, zadowolenie z wyczynu.



Dobra więc gdy byłem w Warszawie stałem na ulicy ruchliwej.Trzymałem aktówkę lub jakąś torbę i miałem długi płaszcz Bylem zamyślony patrzyłem na ludzi, którzy gdzieś gnają. Kominek w swoim nagraniu, a teraz cofnij się do momentu śmierci zrobiłem to (właściwie to moja podświadomość, bo ja wolałbym zbadać co mam w torbie. Dobrze cofnęło mnie do momentu śmierci wyszedłem z samochodu do jakiegoś lasu. Pomyślałem "o kur*a, Katyń" (brzmiało to jakbym wypowiadał to w jakimś tunelu) ktoś skrępował mi dłonie i popchnął mnie w stronę dołu, nie czułem lęku jakieś wyrzuty sumienia, zamyślenie ale czułem też godność? I ktoś nagle mi strzelił w tył głowy wpadłem do dołu, mam wrażenie że wtedy jakbym się się oddzielił od ciała i przyglądał się z innej perspektywy do dołu zaczeli wpadać następni. Miałem na sobie ten sam płaszcz lub bardzo podobny do tego który miałem poprzednio.

Przyznam szczerze, że oczekiwałem jakiegoś asasyna który zabił hitlera, czy coś, ale teraz zrozumiałem, że to bez znaczenia bo człowiek którym byłem umarł z godnością i mimo iż chciałbym zobaczyć go 'w akcji' to jestem zadowolony, że jednak moi przodkowie zrobili coś wielkiego. Może i niezabił Hitlera ani nie był władcą ale zginął za ojczyznę, nie musiał być nawet żolnierzem dla mnie mógł być nawet nauczycielem który nauczał nielegalnie. To nieważne, dokonał czegoś wielkiego, zginął za ojczyznę


Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji


EDIT: Zapomniałem napisać, że "po powrocie" do ciała oprócz nudności czułem ból z tyłu głowy (potylica) mniej więcej tam gdzie ten ktoś oddał strzał

 
Mój obraz

Moje Albumy