|
|
Postanowiłem wczoraj że wykorzystam metodę kart by mieć ld. Pamiętam sen i (chyba) fałszywą pobudkę: Jestem w swojej szkole w klasie (wydaje mi się że miałem świadomość) rozmawiam ze swoim wychowawcą (byłem zachwycony jakością, gdyż wszystko było idealnie odwzorowane, koszulka i mięsień piwny wychowawcy :p ) Wszystko pięknie, rozmawiam z dziewczynami (zapowiadał by się niezły erotyk ;p ) a tu nagle czuje, że tracę kontrolę. Ktoś rzucił kwiatkiem? wychowawca nie zareagował i wtem kwiatek wybuchł? i posypały się ziarenka papryki (to ciekawe bo w dzień miałem do czynienia z ziarenkami papryki) no i koniec za jakiś czas pamiętam, że wstałem patrzę na kartę. Hmm... dama! Dobra położę się jeszcze na chwilkę i wstaję. Wstaje patrzę na kartę a tu 8 trefl wtf? Dobra to już nie jest ani o oobe, ani o ld ale sobie napisze. Podciągnąłem sie na murku. To sukces bo na drążku "zamykam" chwyt, a na murku się nie da, więc jest trudniej w dodatku trochę lodu tam jest więc czasem reka się ześlizguje. Pozdrawiam!
|
Moje Albumy
|