Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> Powitanie
VoxDei's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 19.03.2012 - 02:04
Witam , Karol z tej strony.

Widze ze nudzi ci sie na tyle ze bedziesz czytal za chwile moje wypociny i rozwazania zoltodzioba, ktory zarzyna jezyk polski , nie zna sie na ortografii, znakach interpunkcyjnych, nie uzywa polskich znakow z zwyczajnego lenistwa w tym aspekcie, studiuje, moze za niedlugo wybierze profil psychiatry bo go to bardzo interesuje ... ,a juz nie pamietam od kiedy parapsychologia. Moze dlatego ludzie czasem dziwnie sie na mnie patrza, gdy z taka pasja opowiadam o roznych jej elementach. Chcialem cos napisac na wstepie o sobie zeby przyblizyc troche mnie , skoro juz mam pisac moj pamietnik (gejowsko brzmi chociaz homofobem nie jestem), blog , notatnik (chyba najlepiej) podroznika, miejmy nadzieje przyszlego.

Czy mialem kiedys ld (chyba dobrze uzylem tego skrotu na swiadomy sen, wybaczcie mi mysle ze z czasem sie naucze poslugiwac terminami), oobe, czy to wszystko jedno juz nie wiem, podobno tak, jedni mowia swoje drudzy swoje, podobno w oobe mozna zobaczyc swoje wlasne cialo i siebie lewitujacego nad nim (nie doswiadczylem) ? Mam wrazenie ze to bylo wlasnie to (ld), doszlo do tego dosc spontanicznie 3 - 2 razy . Nie stosowalem specjalnych technik, pamietam ze za pierwszym razem powtarzalem sobie przed spaniem w myslach ze chce przezyc swiadomy sen z parenascie razy. Stalo sie , obudzilem sie w swiecie tak realnym, jak zaden inny poprzedni sen, poczulem fale radosci i energii przeplywajaca przeze mnie , wiem ze ciezko i z trudem ale moglem ksztaltowac rozne rzeczy wokol siebie. W pewnym momencie z trudem ale wyciagnalem reke do gory i pomyslalem ze chce odleciec i oderwac sie od ziemi , udalo sie, piekne uczucie . Tyle pamietam, nie trwalo to dlugo, bodajze nawet walczylem z jakims potworem ktory chcial zamienic moj sen w koszmar szarzujac na mnie i straszac, ale przypomnial mi sie artykul o ld ze to moj sen i moge go ksztaltowac go jak chce wiec zamienilem potwora w cos neutralnego . Za drugim razem bez myslenia o swiadomym snie spontanicznie w niego wpadlem podczas popoludniowej drzemki, to samo uczucie, radosc , chce sie plakac ze szczescia ciezko to opisac, mozliwosc latania, tworzenia rzeczy od tak, wyobrazenie sobie tego czegos i pyk juz mam to w rece.

Miałem wiele roznych snow, ale wlasnie te byly tak specyficzne bo mialem w nich zachowana swiadomosc pelną.

Ostatnio zajalem sie oobe ( wczesniej i w sumie do teraz interesowalem sie tylko hipnoza, ewentualnie swiadomym snem ale nie wyjsciami z ciala, myslalem ze to niemozliwe i garstka osob tylko to potrafi, bo ma predyspozycje) , czytam sporo od tygodnia , dzis z pare ladnych godzin nad tym siedzialem, ale mam pewien strach z tym zwiazany ktory mnie paralizuje przed kolejnymi probami, moze ktos kto jeszcze dotrwal do tego momentu, da mi jakas rade. Powiem tak 99,9% horrorow to dla mnie bulka z maslem, czasem zastanawiam sie czy nie jestem chory psychicznie gdy sie na nich smieje ;) ale to co ostatnio przeczytalem zmrozilo mi krew w zylach, a mianowicie element PARALIŻU SENNEGO, czytajac wpisy na internecie stwierdzilem pfff. bzdury, bajki, ale gdy zapytalem juz najblizszej znajomej i ojca okazalo sie ze opowiesci internetowe i najblizszych sie nakladaja : ciemne postacie , chuchanie, dmuchanie , siedzenie na brzuchu czegos, stare babcie, brak mozliwosci ruchu, przerazenie i inne odglosy, z relacji kolezanki ktora az ciarki przechodzily gdy to opowiadala wlasnie takie elementy wystepowaly a skale strachu okreslila jako 9/10 wiec dosc niefajnie . Pomyslalem mimo wszystko sprobuje, nie jestem mieczakiem , leze w lozku 10 min, czuje ze powoli odplywam ale utrzymuje pelna swiadomosc po 20 min juz nie wiem czy te odglosy ktore slysze sa rzeczywiste czy kreuje je moj mozg, przenika mnie strach a majac zamkniete oczy widze same niezbyt mile obrazy, w koncu niechcacy, przypadkiem zasnalem, obudzilem sie zlany potem jak nigdy dotad (cos musialo mi sie przysnic bardzo niefajnego, wiem ze czesto mialem tak gdy budzilem sie np spadajac lub miewajac koszmary) ... Chcialbym tego bardzo uniknac , mam nadzieje ze sie da, mam nadzieje ze ktos mi cos doradzi ? Szukałem coś o tym na forum ale sie nie natknalem, moze zbyt malo wnikliwie szukalem. Mialem dzis plan 4+1 ale watpie czy sie uda, z takim nastawieniem... mam motywacje ogromna, nie chodzi mi o zabawe w oobe , sex , przygody choc moze i to z czasem stanie sie przedmiotem moich podrozy. Poki co troche utknalem w dolku ktory jest przepelniony strachem...

Wskazówki ?

Pozdrawiam Vox :)

P.S. To pierwszy moj post, mam nadzieje ze ktos byc moze bedzie sledzil moje zmagania postaram sie nie zanudzac, fajnie by bylo jakby ktos doswiadczony mogl odpowiedziec na nurtujace mnie czasem pytania, a mysle ze bede dosc regularnie postowal ;)

« Następny starszy · VoxDei's Notatnik · Następny nowszy »

Komentarze

post 19.03.2012 - 10:00
Komentarz #1


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 114
Dołączył: 14.02.2008
Skąd: skyfall
Nr użytkownika: 3548



Witaj :)

Jednak nie zarzynasz jezyka polskiego, bo nawet dobrze piszesz :P Co do zobaczenia swojego ciała poza ciałem. Mi nigdy nie udało się zobaczyć siebie fizycznie śpiącego, jeśli już to zawsze okazywało się, że była to atrapa. Przecież ja tak nie spałem, nie byłem tak ubrany i w ten sposób odkrywałem swoją projekcje spiącego siebie. Ale to nie znaczy, że nie wyszedłem. Żeby zobaczyć swoje ciało fizyczne trzeba ponoć dostroić się do świata rzeczywistego, ale tutaj powinien najlepiej napisać ktoś, kto tego dokonał.

Z paraliżem jak i z innymi uczuciami można poradzić sobie przenosząc skupienie na coś innego. Na chociażby pogłębianie relaksu, jeśli nie będziesz koncentrował się na tym, że np. ktoś Ci na Tobie siedzi to po pewnym czasie to zniknie samo, bo ty skupiając się na pogłebianiu relaksu pogłębisz fazę i zbliżysz się do wyjścia z ciała :). Innymi rozwiązaniami są próby oobe rano, kiedy już jest bardziej słonecznie. Z doświadczenia wiem, że te lękowe doświadczenia zdarzają się najczęściej w nocy 1-3. Póżniej już jest lepiej. Tak mi się wydaje, bo nie zaręczam, że będzie działać to na każdego :P

Wskazówki - Ucząc się powoli wychodzenia z ciała dobrze będzie, żebyś powoli utrwalał sobie, że jesteś całkowicie bezpieczny. Uczucia towarzyszące wyjściu są tylo iluzją umysłu. Z kolejnymi wyjściami będziesz radził sobie lepiej, będą też dłuższe :P. A jeśli już martwisz się o jakieś "złe" istoty, pamiętaj, że masz ochronę w postaci Opiekunów. Pomogą jeśli wyrażisz taką wolę, no i przed spaniem zawsze można dla psychicznego komfortu - wyobrażić sobie, że złote światło całkowicie Cię oczyszcza i tworzy złotą ochronę, przez którą nic się nie przedostanie negatywnego. Możliwości jest sporo. No i jeszcze jedno, coś czego ja zapominam. Przed podróżą ustal sobie cel, żeby nie wyjść z ciala i tylko pochodzić sobie w kółko :P.

Powodzenia ! :)
Go to the top of the page
post 19.03.2012 - 11:07
Komentarz #2


Członek Rodziny
******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 99
Dołączył: 31.08.2011
Nr użytkownika: 8566



Cześć,
Moja przygoda z oobe zaczęła się właśnie od paraliżu przydennego, wcześniej nie słyszałam o doświadczeniach poza ciałem, może nie tyle nie słyszałam, co nie traktowałam tego tematu poważnie.
Pewnej nocy obudziłam się z uczuciem niepokoju i poczuciem, że ktoś jest w pomieszczeniu razem ze mną -mieszkam sama, dlatego wpadłam w panikę. Chciałam cos zrobić, ale nie mogłam się ruszyć, w żaden sposób zareagować. Za mną (leżałam zwrócona twarzą do ściany) było coś, co mnie obejmowało ściskało coraz bardziej i bardziej, miałam wrażenie, że to coś chce mnie wcisnąć w ścianę. Chciałam krzyczeć, ale krzyczałam wewnątrz- wydobycie głosu było niemożliwe. Szczerze mówiąc myślałam, że umieram, byłam o tym przekonana. Nie wiem ile to trwało, byłam tak zmęczona tym wewnętrznym wysiłkiem, miałam też problemy ze złapaniem oddechu ( co- jak się później okazało – było tylko złudzeniem), w końcu zasnęłam. To przeżycie wstrząsnęło mną do tego stopnia, że pomyślałam, że to może jakiś symptom choroby psychicznej(właśnie przechodziłam bardzo trudny okres w życiu, więc pomyślałam, że to prawdopodobnie skutek moich problemów). Zaczęłam szukać na ten temat informacji w sieci i tak trafiłam na oobe.
Obudziłam się jeszcze dwa razy, będąc w paraliżu i oczywiście znów miałam przygodę ze ściskającym mnie od tyłu gościem. Za drugim razem bałam się, ale nie było tak strasznie jak podczas pierwszego doświadczenia, za trzecim powiedziałam mu niewerbalnie „wiem, że tam jesteś, rób co chcesz, nic złego się nie stanie” i po prostu zasnęłam. Pamiętam, że ostatnim razem paraliż przeżywałam bardzo spokojnie, nie bałam się wcale- po prostu wiedziałam, że to minie. To była ostatnia wizyta mojego tajemniczego gościa. Teraz nawet mi tego brakuje:), wiem, może to nie brzmi dobrze, ale jest coś niezwykłego w takich ekstremalnych przeżyciach, a jak już wiesz, że nic nie może się stać, to tym bardziej chciałbyś tego doświadczyć ponownie- nie wiem- ja tak mam w każdym razie.
Nie bój się paraliżu, zaakceptuj to, że możesz się bać, ale sam się nie nakręcaj. Nie myśl, że stanie Ci się coś złego. Oobe to najbardziej niesamowite doświadczenie, jakie przeżyłam do tej pory i szczerze Cię zachęcam do podjęcia prób.
Powodzenia :)

Go to the top of the page
post 19.03.2012 - 14:20
Komentarz #3


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 179
Dołączył: 04.10.2011
Nr użytkownika: 8595



Witaj VoxDei!

Ja nie przejmowałbym się paraliżem przysennym, opisami innych osób i w ogóle tym co Cię podczas niego może spotkać. Ja się w każdym razie nie przejmowałem :] i chyba nawet trochę chciałem, żeby mnie coś takiego spotkało. Długo, długo czekałem i w końcu udało się, złapał mnie jeden... no, obudziłem się podczas paraliżu. Nic mnie nie straszyło, nie dusiło, żadnych głosów, nie czułem niczyjej obecności. Nic strasznego. Pewnie dlatego, że nie myślałem o żadnych zjawach, nie spodziewałem się tego, że mnie będą straszyć.

Generalnie - nie bój się doświadczać oobe. No w końcu co może Ci się stać? Umrzesz czy co? :P Strach rośnie tylko do pewnego poziomu a później już tylko maleje. Mówiąc "nie bój się" mam na myśli, żebyś sam sobie czegoś nie wkręcał typu: "a jak coś mnie przyjdzie straszyć" itp. Oczywiście czasem doświadczysz strachu, nad którym nie będziesz mógł zapanować (miałem coś takiego), ale to chyba też wartościowe doświadczenie. W końcu się przyzwyczaisz.

Jakaś rada ode mnie?
Czytaj sobie o oobe, czytaj forum, czytaj doświadczenia innych osób, ale bierz na wszystko poprawkę, podchodź do tych wypowiedzi z pewną rezerwą. Osobiście uważam, że niewiele tego, co wiemy o oobe jest pewne.
Co ważne - nie oczekuj niczego konkretnego od tego doświadczenia.
Może wyjaśnię o co mi chodzi na moim przypadku. Od początku byłem przekonany, że po wyjściu z ciała wychodzimy do miejsca, gdzie znajduje się nasze ciało (u mnie jest to mój pokój). No i teraz każde moje wyjście tak wygląda, co mnie ograniczyło. Tak być nie musi.
I co najważniejsze - oobe (wychodzenie z ciała) jest prostym, naturalnym procesem. Nie komplikuj go sobie ;] nie musisz robić nie wiadomo jakich wymyślnych rzeczy, jakie niektórzy wypisują (choć możesz, ale to tylko narzędzia). Według mnie najważniejsze jest, że wiesz, że jest coś takiego jak oobe. Reszta jakoś sama pójdzie.

To tyle.
Powodzenia! :)
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · VoxDei's Notatnik · Następny nowszy »